Paradoks hazardzisty

Paradoks hazardzisty

Nie jesteśmy tego świadomi ale paradoksów w otaczającym nas świecie jest naprawdę wiele, zwykle nieświadomie spotykamy się z nimi w życiu codziennym oraz w zakładach bukmacherskich.

Jeżeli obstawiasz zakłady u bukmachera to koniecznie musisz poznać pojęcie paradoksu hazardzisty. Zrozumienie przyczyn i skutków paradoksu hazardzisty pozwoli ci na wyeliminowanie błędnego myślenia przy podejmowaniu decyzji o tym czy warto postawić pieniądze na zakład czy nie.

Jak sama nazwa wskazuje paradoks hazardzisty dotyczy gier hazardowych, jednak jak się o tym przekonacie się w późniejszej części artykułu paradoks hazardzisty występuje również w wielu aspektach życia codziennego.

Paradoks (gr. parádoksos - nieoczekiwany, nieprawdopodobny) - najłatwiej wyjaśnić ten termin jako logiczne twierdzenie prowadzące do zaskakujących lub sprzecznych wniosków. Występują paradoksy matematyczne, filozoficzne czy fizyczne.

Definicja z Wikipedii:

Paradoks hazardzisty (ang. gambler's fallacy) zwany również złudzeniem gracza, złudzeniem Aleksego Iwanowicza i złudzeniem Monte Carlo – błąd poznawczy i błąd logiczny polegający na traktowaniu niezależnych od siebie zdarzeń losowych jako zdarzeń zależnych. W szczególności jest to myślenie, że zdarzenie będące przedłużeniem jakiejś bardzo nieprawdopodobnej serii jest mniej prawdopodobne, niż zdarzenie przerywające tę serię.

Paradoks hazardzisty naukowców nurtuje od dziesięcioleci, pierwsze wzmianki o nim sięgają XVII wieku, kiedy to matematyk Jacob Bernoulli sformułował prawo wielkich liczb, co zwłaszcza w kontekście zakładów bukmacherskich, a także innych gier losowych czy pokera ma niebagatelne znaczenie i nieprzestrzeganie go, może gracza wiele kosztować.

Prawo wielkich liczb mówi nam, że zwiększając liczbę doświadczeń opartych na zdarzeniach losowych, możemy oczekiwać rozkładu wyników coraz lepiej odpowiadającego rozkładowi prawdopodobieństw zdarzeń.

Próba próbie nierówna

W czym zatem tkwi problem? Otóż cała sztuka w tym, aby nie dać się oszukać własnym zmysłom i nie traktować niezależnych od siebie zdarzeń losowych jako zdarzeń zależnych.

Złudzenie spowodowane paradoksem hazardzisty może występować w dwóch kierunkach:

Wykresy i obliczenia matematyczne
Prawa matematyczne górują nad złudzeniami człowieka.
  1. Złudzenie, że zdarzenie kontynuujące jakąś serię, jest mniej prawdopodobne od zdarzenia, które ją zakończy. Przykład z rzutami monetą lub wypadnięciem koloru w ruletce.
  2. Złudzenie, że zdarzenie kontynuujące jakąś serię, jest bardziej prawdopodobne od zdarzenia, które ją zakończy. Przykład z serią zwycięstw drużyny.

Poprzez paradoks hazardzisty możemy zatem rozumieć nieświadome naginanie rzeczywistości i sztuczne zawyżanie/zaniżanie prawdopodobieństwa wypadnięcia danego wyniku. Najłatwiej jest to przedstawić na przykładzie:

Przykład I (rzut monetą):

Rzućmy monetą. Przy pierwszym rzucie monetą wyrzucenie reszki lub orła wynosi 1/2, a więc 50% i jest to oczywiste dla każdego. Załóżmy jednak, że reszka wypadła już pięć razy z rzędu. Jakie zatem będzie prawdopodobieństwo przy rzucie szóstym?

Wiele osób odpowie, że szanse na to nie są wielkie bo „reszka nie może wypadać cały czas”, niektórzy wyliczą szanse na 1/64 (1/2 × 1/2 × 1/2 × 1/2 × 1/2 × 1/2).

Niestety to nie jest prawda. Jest to błąd logiczny, ponieważ niezależnie od tego, ile razy rzucamy monetą szanse na to, że wypadnie kolejna reszka, nadal wynoszą 1/2.

Wartość 1/64 jest tu bowiem prawdopodobieństwem wyrzuceniem sześciu reszek z rzędu jeszcze przed oddaniem pierwszego rzutu. Kiedy wykonaliśmy już piątą kolejkę, uwzględnić należy prawdopodobieństwo początkowe, jak przy pierwszym rzucie gdyż każdy kolejny rzut monetą jest zdarzeniem niezależnym. Rzut 6 nic nie wie o tym jaki był wynik rzutu 5.

Przykład II (ruletka):

Te same zasady dotyczą gry w kasynie, np. kiedy w ruletce obstawiamy czarne/czerwone (bez zera). Także i tutaj szanse trafienia jednego z kolorów wynoszą zawsze 50%, co jednak nie sprawia, że dłuższa seria wypadnięcia jednego z kolorów nie jest możliwa.

Jest, o czym przekonali się między innymi w 1913 roku gracze z kasyna w Monte Carlo, gdzie aż 26 razy z rzędu wypadł kolor czarny. Sprawiło to, że wielu graczy przegrało swoje majątki, wierząc, że kolejne kręcenie ruletką przyniesie w końcu kolor czerwony. Padli oni ofiarą paradoksu hazardzisty, który w związku z tym zdarzeniem nosi nazwę także paradoksu Monte Carlo. Kasyno zarobiło wówczas miliony franków.

Wyjaśnienie paradoksu hazardzisty

Pierwszy raz wyjaśnić fenomen paradoksu hazardzisty postanowili amerykańscy psycholodzy Amos Tversky i Daniel Kahneman. W swojej pracy "Wiara w prawo małych liczb" pokazali, że paradoks hazardzisty to niezrozumienie prawdopodobieństwa. Ich eksperyment wykazał, że badani oczekują takiego samego prawdopodobieństwa przy małych próbach losowych, jak przy dużych. Tymczasem odchylenie od prawdopodobieństwa jest tym mniejsze, im próba jest większa.

Wracając do przykładu z monetą. Intuicja podpowiadająca graczowi o tym, że orłów i reszek powinno wypaść tyle samo jest poprawna. Problem w tym, że jest to poprawne jedynie w długiej perspektywie np. 1000 rzutów (patrz Prawo wielkich liczb) a nie dla małych prób np. 10 gdyż im mniejsza liczba prób tym większe może być odchylenie od wartości oczekiwanej.

Wypadnięcie 8 reszek na 10 rzutów to nic wielkiego, ale wypadnięcie 80 na 100 rzutów jest już dużo większą anomalią a 800 na 1000 praktycznie niemożliwe. W tych 3 przykładach rozkład reszek i orłów jest taki sam 80% - 20% jednak wraz ze wzrostem liczby prób rzeczywiste prawdopodobieństwo zaistnienia takiej sytuacji drastycznie maleje.

Jakie błędy powoduje paradoks hazardzisty?

Paradoks hazardzisty w dużym stopniu może przyczynić się do straty typera gdyż zaburza poprawną ocenę wartości typu. Konsekwencją takiego złego myślenia będzie strata pieniędzy. Będzie tak, jeśli:

Paradoks hazardzisty w życiu codziennym

Wprawdzie paradoks hazardzisty swoją nazwę, jak sama zresztą nazwa wskazuje, zawdzięcza hazardowi, to jak się okazuje, swoje odzwierciedlenie ma także w życiu codziennym. W jakich sytuacjach na przykład możemy się z nimi spotkać?

Przykładów takiego zachowania jest mnóstwo, choć jako iż jest to pojęcie względne, nie łatwo to udowodnić. Z paradoksem hazardzisty spotykamy się na przykład w bankach lub w urzędach. Jak ukazali amerykańcy naukowcy, którzy przebadali wnioski kredytowe po każdej pozytywnej decyzji kredytowej rosła szansa na odrzucenie kolejnego wniosku i na odwrót. Im dłuższa seria była decyzji odrzuconych, tym większe szanse na to, że kolejny wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie. Podobnie sprawa wyglądała w urzędach gdzie urzędnicy zatwierdzając lub odrzucając wnioski nieświadomie działali zgodnie z paradoksem hazardzisty.

Paradoks hazardzisty uwidacznia się nawet wśród nauczycieli w trakcie oceniania prac uczniów. Po kilku dobrze ocenionych pracach nauczyciele nieświadomie oczekiwali gorszych prac i podświadomie wyłapywali preteksty dzięki którym mogli ocenić pracę na gorszy stopień.

Jak ustrzec się przed paradoksem hazardzisty?

Paradoks hazardzisty, czyli błąd łącznia zdarzeń niezależnych w zależne występuje głównie gdy zdarzenia te są wykonywane seryjnie bez większych przerw. Gdy dzieje się kilka tych samych, lub dotyczących tego samego tematu, rzeczy w krótkim odstępie czasu mózg człowieka automatycznie i mimowolnie łączy je ze sobą. Spowodowane jest to tym, że człowiek nie ma czasu ochłonąć, racjonalnie pomyśleć, jest w ferworze walki.

Jeżeli w którymś momencie typowania rodzą się wam w głowie myśli „teraz już na pewno wejdzie”, „przegrałem 3 zakłady kolejny musi być wygrany”, „co za pech, jak to mogło nie wejść, muszę się odegrać” to znaczy, że paradoks hazardzisty właśnie działa.

Aby uniknąć złego wpływu paradoksu hazardzisty należy robić sobie przerwę, zająć się innym zajęciem, pozwolić aby nasz mózg zapomniał o wcześniejszej serii i nie łączył nowych zdarzeń z poprzednimi. Trzeba się „wyzerować”  i wrócić do wcześniejszych zajęć ze świeżym spojrzeniem.

Jak długa powinna być taka przerwa? To już kwestia indywidualna, może to być 10 minutowy spacer lub kilkudniowa przerwa.

Podsumowanie

Podejście psychologiczne do typowania zakładów bukmacherskich jest bardzo istotne. Przez kilka nieracjonalnych zakładów wywołanych błędnym myśleniem i błędnym oszacowaniem szans na wygraną można zaprzepaścić cały ciężko wypracowany zysk.

Przy obstawianiu zakładów należy cały czas mieć na uwadze paradoks hazardzisty, który mimowolnie i nieświadomie może zaburzać nasz tok myślowy. Im szybciej zdiagnozujemy i wyeliminujemy ten problem tym lepiej.

Bukmacherzy nie mają emocji ani ludzkich słabości, nie mają problemów natury psychologicznej, obecni bukmacherzy to bezduszne automaty matematyczne operujące na cyferkach i wzorach matematycznych. My typerzy jesteśmy ludźmi z krwi i kości, niestety mamy słabości, o których musimy pamiętać i z którymi musimy walczyć. Aby być lepszym niż bukmacherzy musimy pamiętać o paradoksie hazardzisty.

Ostatnia aktualizacja
W przypadku znalezienia błędu lub potrzeby aktualizacji prosimy o komentarz lub kontakt.

Skomentuj artykuł Paradoks hazardzisty

Możesz komentować bez zalogowania jako anonimowy gość.
Zaloguj się w serwisie aby mieć dostęp do odpowiedzi, móc edytować i usuwać swoje komentarze. Zalogowani użytkownicy nie muszą weryfikować się poprzez captcha. Nie masz konta? Zarejestruj się w 10 sekund.

Dodaj post Dodaj komentarz Jak wstawiać zdjęcia linki itp... Powiększ pole

Artykuły

Przeczytaj też pozostałe artykuły z kategorii pordnika typera Psychologia:

Nie znalazłeś poradnika bukmacherskiego, którego szukasz? Napisz nam o tym, jeżeli przygotujemy go to otrzymasz 10 PLN.