Ustawione mecze

Ustawione mecze

Wraz z upadkiem legendy Lance'a Armstronga (wiki), a więc kolarza, który po heroicznym boju z rakiem, wrócił na szczyty Tour de France szprycując się nielegalnym dopingiem, etos sportowca został mocno nadszarpnięty. Okazało się, że w sporcie coraz mniej czystej rywalizacji, a więcej interesów, czesto bardzo szemranych.

„Fix”, „ustawka”, „10/10”, „pewniak” - to tylko niektóre określenia meczów nieczystych, meczów ustawionych, o których słyszy się dziś coraz więcej.

Wielu graczy zakładów bukmacherskich nie wierzy w taki proceder, twierdząc, że w XXI wieku nie da się tego zrobić bez ponoszenia dotkliwych konsekwencji. Niemal każda dyscyplina sportu, niemal każdy mecz, każda minuta gry jest dziś rejestrowana za pośrednictwem kamer i obserwowana przez miliony ludzi, a więc z logicznego punktu widzenia nie jest to realne. Logika bywa jednak myląca i tak jest też tym razem. Zapewniamy was, że „fixów” jest dziś mnóstwo, a wykryć udaje się tylko nieliczne z nich.

Kto odpowiada za „ustawkę”?

Powodów ustawienia spotkania może być kilka. W pierwszej kolejności spojrzeć należy na firmy bukmacherskie, które płacąc odpowiednim podmiotom, występującym w danym spotkaniu gwarantują sobie nietypowy wynik, co zazwyczaj przekłada się na znacznie większe zyski z jego płynące.

Po drugie, mecze ustawiają mafie. Dziś działania mafii nie sprowadzają się tylko do tych, które znamy z filmów o Alu Pacino. Pranie brudnych pieniędzy następuje także poprzez sport i w głównej mierze przez ustawianie meczów. Ostatnim podmiotem są sami sportowcy, którzy poprzez ustawienie meczu chcą sobie dorobić, grając przez osoby trzecie w firmach bukmacherskich na niekorzystny wynik swój lub swojej drużyny.

Definicja ustawionego meczu

Fix — jest to mecz ustawiony na zwycięzcę spotkania, dokładny wynik lub określony scenariusz. Najczęstszą korzyścią jest korzyść majątkowa. Powodem ustawionego meczu może być też jednak awans do wyższej ligi, europejskich pucharów, ochrona przed spadkiem itp.

Przykłady wykrytych ustawek

Viana - Chapadinha

Doskonały przykład dodajmy bezczelnie ustawionego meczu. Rozgrywany był on 15.10.2009 w ramach rozgrywek II ligi brazylijskiej stanu Maranhao. Była to ostatnia kolejka rozgrywek, a piłkarze gospodarzy o awans do wyższej klasy rozgrywkowej rywalizowali z Motorcycle Club. Mecz Motorcycle Club skończył się 10 minut przed zakończeniem meczu Viany i wygrali oni to spotkanie w stosunku 5-1. W takiej sytuacji Viana wygrywająca wówczas 2-0 do awansu potrzebowała jeszcze 9 bramek, a czasu do końca meczu pozostało niewiele, bo zaledwie 10 minut. 9 bramek w 10 minut?! Niemożliwe?! Jak się okazało, wszystko jest możliwe. Mecz zakończył się wynikiem 11-0 i zwycięsko z tego „wirtualnego” pojedynku wyszli piłkarze Viany.

Poniżej macie filmik z tego spotkania, na którym wyraźnie widać, jak pasywni są obrońcy Chapadinha mijani przez gospodarczy jak slalomowe tyczki.

Chievo - Catania

Słyszysz ustawiony mecz — myślisz liga włoska. To skojarzenie dla każdego gracza przychodzi samo z siebie. I słusznie, bo na Półwyspie Apenińskim ustawionych meczów było nie dziesiątki, a setki. Jednym z przykładów jest spotkanie z marca 2010 roku pomiędzy Chievo a Catanią. Przed meczem fora bukmacherskie zalała informacja, że w tym spotkaniu będzie remis, a kursy na to zdarzenie oscylowały w granicach @1,70, kiedy zazwyczaj przekraczają lub są zbliżone do @3,00.

Wynik w 64. minucie otworzyli gospodarze. Jak zareagował na to rynek bukmacherski? Otóż, kiedy wygrywa gospodarz w tak wyrównanej parze i do końca pozostaje niewiele ponad 20 minut gry kursy na nich powinny oscylować w granicy @1,30. Jak było tym razem? Otóż kurs na Chievo po strzelonej bramce wynosił @3,00, podczas gdy na remis zaledwie @1,50. Od razu było widać, że ten mecz nie jest czysty, o czym doskonale wiedzieli bukmacherzy. I słusznie, bo kilka minut po bramce dla gospodarzy z rzutu karnego wyrównali goście i mecz zakończył się podziałem punktów. Poniżej relacja video z tego pojedynku.

Montpellier - Cesson-Rennes

Czas na przykład z Francji, choć nie piłki nożnej, ale ręcznej. W tym przypadku to jednak nie mafia odpowiada za ustawienie spotkania, ale główni aktorzy widowiska, a więc zawodnicy z jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym piłkarzem w historii piłki ręcznej, Francuzem Nikolą Karabaticiem na czele.

Mecz rozgrywany był w końcówce sezonu 2011/12, kiedy drużyna Montpellier miała już zapewniony tytuł mistrzowski. Goście bronili się natomiast przed spadkiem. Każdy, kto obserwuje piłkę ręczną i ligę francuską wie, że takie spotkania kończą się kilkunastobramkowym zwycięstwem gospodarzy. Tutaj, o dziwo, wygrali goście. Z tego tytułu Francuz wraz ze wspólnikami grając u bukmachera, mieli zarobić ponad 250 tysięcy euro. Kara? Oczywiście się bez niej nie obyło, jeżeli w ogóle można powiedzieć, że jest to kara. Oskarżeni dostali grzywnę w wysokości od 10 do 30 tysięcy euro. Jak ma się to do tak gigantycznego zarobku? Pewnie nijak.

Cremonese - Paganese

Spotkanie niższej ligi włoskiej, które w trakcie jego trwania wzbudziło wiele podejrzeń i jak się okazuje słusznie. Cały mecz padł łupem gospodarzy, którzy wygrali 2-0. Najdziwniejsze było jednak to, że kilku piłkarzy gości w trakcie spotkania źle się poczuło. To, że jest z nimi coś nie tak, było widać gołym okiem, bo dosłownie słaniali się oni na nogach. Być może cała sprawa nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie wypadek samochodowy, który po meczu spowodował jeden z piłkarzy gości. Po przeprowadzonych badaniach wykryto u niego Lormetazep — środek przypisywany przy dolegliwościach snu. Ktoś dosypał go do wody, którą piłkarze spożywali przed i w trakcie meczu. Kto to zrobił? Otóż ich kolega z drużyny, bramkarz Marco Paoloni, który obiecał gangsterom, że mecz przegrają. Stąd te dziwne zachowanie. O tym, jak wyglądała ich gra, możecie przekonać się z poniższego filmiku.

Malek Jaziri/Denis Mołczanow - Saketh Myneni/Divij Sharan

Do kuriozalnej sytuacji doszło w finale debla challengera w Izmirze (Turcja, 26 wrzesień 2015) kiedy to Malek Jaziri skreczował przy piłce meczowej dla przeciwników. Mecz finałowy był bardzo zacięty, przy stanie 1-1 w setach rozgrywany był super tie break (zamiast normalnego 3 seta gra do 10 punktów). Gdy pod koniec tie breka para Malek Jaziri/Denis Mołczanow straciła kluczowy punkt przy własnym serwis, stan meczu wynosił 9-8 (setbol dla przeciwników) dla serwujących przeciwników zaczął się cyrk - po krótkiej rozmowie deblistów Malek Jaziri nagle stwierdził, że doznał kontuzji kostki i poprosił o konsultacje fizykoterapeuty. Po kilku minutach para poddała mecz i skreczowała.

Kibice mogą zastanawiać się skąd taka nagła decyzja o poddaniu meczu? Według zasad ATP Challenger Tour krecująca para tenisistów nie otrzymuje ani punktów ATP ani nagrody pieniężnej za dotarcie do danej fazy turnieju. Krecz Malka Jaziriego w finale oznacza, że parze tenisistów zostanie zaliczone jedynie dotarcie do półfinału a nie finału co skutkuje około 50% mniejszą premią finansową (1380 eur zamiast 2350 eur) i punktową (33 pkt zamiast 55 pkt)... a przecież wystarczyło dograć tą ostatnią piłkę, przegrać ją aby uzyskać dużo większe korzyści?

Dla kibiców decyzja tenisistów wydaje się totalnie bez sensu, jedynym sensownym wytłumaczeniem, jest to, że zawodnicy obstawili u bukmachera swoją wygraną w tym meczu za grube pieniądze! Gdy dodamy, że większość bukmacherów w przypadku kreczu zwraca postawione pieniądze to mamy wszystko jasne - gdyby udało im się wygrać to wygraliby podwójnie na korcie i u bukmachera, w przypadku dużego ryzyka porażki na korcie bardziej opłacało im się anulować obstawiony zakład u bukmachera poprzez krecz i stracić premię za dotarcie do finału turnieju niż ryzykować porażkę u bukmachera. Poniżej wideo z całego meczu, farsa zaczyna się około 1h 43 min.

Arkadiusz Kocyła i Piotr Gadomski

Problemy z korupcją niestety nie ominęły polskich graczy, we wrześniu 2015 roku 2 polskich tenisistów zostało zdyskwalifikowanych na kilka lat za ustawianie meczów. Arkadiusz Kocyła i Piotr Gadomski zostali zdyskwalifikowani odpowiednio na pięć i siedem lat w związku z udowodnionymi zarzutami korupcyjnymi za sprzedane mecze z 2012 roku.

Afery korupcyjne

Korupcja to jedna z najczęstszych patologii społecznych w obecnych czasach. Duży pieniądz rodzi pokusę, a wiadomo, że ludzie niekiedy nim ulegają. Podobnie jest w sporcie, nawet tym na najwyższym poziomie.

Włochy

Zanim przejdziemy do afery w polskim futbolu, zajrzyjmy do Włoch, które w tym półświatku królują. Wszystko zaczęło się w 2005 roku, kiedy to odkryto, że włodarze kilku najlepszych klubów zabiegli o to, aby ich mecze sędziowali wybrani arbitrzy. I tak w tym procederze ostateczne kary wyglądały następująco:

Aby było sprawiedliwie, dodajmy, że Fiorentina została oczyszczona z zarzutów i uniewinniona.

Jeśli ktoś myślał, że po tym incydencie piłka we Włoszech będzie czysta, srogo się pomylił. W ustawianie spotkań na Półwyspie Apenińskim zamieszani byli między innymi Giuseppe Signori (kilkukrotny król strzelców Serie A) oraz Cristiano Doni (reprezentant Włoch i ikona Atalanty Bergamo). Ostatecznie zarzuty postawiono kilkuset osobom i choć wydaje się, że dziś we włoskiej piłce przekupstw i matactw jest mniej, to wielu nie ma wątpliwości, że do ustawiania konkretnych spotkań dalej dochodzi.

Polska

Żadnych wątpliwości nie ma też co do tego, że spotkania piłkarskie w Polsce także miały drugie dno. Jak ujawniło śledztwo prowadzone przez prokuraturę wrocławską, były to dziesiątki spotkań. Głównym „mentorem” odpowiadającym za cały proceder największej afery korupcyjnej w polskiej piłce nożnej odpowiedzialny jest były działacz Amiki Wronki Ryszard Forbrich, znany w środowisku jako „Fryzjer”. Postawiono mu ponad 50 zarzutów dotyczących korupcji, z których głównym jest założenie i kierowanie jedną ze zorganizowanych grup przestępczych działających w środowisku polskiego futbolu od roku 2000.

To co kiedyś w znanym filmie "Piłkarski poker" wydało się fikcja stało się nagle rzeczywistością polskiej piłki nożnej. O sile procederu ustawiania meczów w Polsce świadczyć mogą liczby. Do 2008 roku ustalono, że w proceder ten zamieszane są 52 kluby i ponad 600 obserwatorów, sędziów, działaczy klubowych, trenerów, sekretarzy, a nawet burmistrzów miast.

Wnioski mimo wszystko są smutne, bo ludzie polskiej piłki zgodnie twierdzą, że korupcja wróci, co potwierdza były selekcjoner reprezentacji Andrzej Strejlau:

Wilson Raj Perumal

To, co dzieje się w Polsce to jednak tylko kropla w morzu, jeśli mielibyśmy porównać to z dokonaniami obywatela Singapuru Wilsona Raj Perumala, który kierował międzynarodową siatką przestępczą mającą na celu ustawiać mecze nie tylko ligowe, ale także reprezentacyjne. Singapurczyk posunął się nawet do nabycia fińskiego klubu RoPS Rovaniemi, dzięki czemu ustawił co najmniej 7 jego spotkań.

Ciekawa sprawa dotyczy natomiast meczu międzypaństwowego pomiędzy Bahrajnem a Togo, który odbył się jesienią 2010 roku. Otóż jak się okazało, reprezentacja Bahrajnu nie grała z Togo, gdyż federacja na taki mecz swojej drużyny nie wysłała. To właśnie Wilson Raj Perumal zorganizował mecz, a za piłkarzy Togo przebrał nikomu nieznanych ludzi, którzy być może nawet nie byli piłkarzami. Pojawił się jednak problem, bo o całym procederze dowiedziała się konkurencja, która obstawiła wysokie zwycięstwo drużyny Bahrajnu. Co na to Singapurczyk? Wówczas nie było dla niego rzeczy niemożliwych. Postanowił obstawić zwycięstwo drużyny Bahrajnu, ale nie wysokie. Tym samym przekupił także pochodzącego z Nigru sędziego. Ten spisał się świetnie, nie uznając aż 5 bramek dla Bahrajnu, usprawiedliwiając się pozycją spaloną. Bahrajn wygrał 3-0, a Perumal mógł cieszyć się z łatwo zarobionych pieniędzy.

Najczęściej ustawiane ligi

Jak ukazaliśmy na powyższych przykładach, ustawić można niemal każdy mecz w każdej dyscyplinie sportu i niech nie myli was to, że piłka nożna w tym króluje. Jeszcze łatwiej o to w tenisie, czy innych dyscyplinach, gdzie naprzeciw siebie stają pojedynczy zawodnicy. Mowa tu między innymi o tenisie ziemnym. Wszak nie bez powodów powstały czarne listy zawodników i zawodniczek, którzy mimo niskiej pozycji w rankingu i słabych wyników pławią się w luksusie.

Korupcja w tenisie ziemnym

Choć ustawionych meczów nie brak także na imprezach wielkoszlemowych. Nawet tak ważnych, jak Wimbledon. Za ustawianie meczy tenisowych dożywodniej dyskwalifikacji dorobili się chociażby austriaka Daniel Koellerer (2011 rok), serb David Savicia (2012 roku), rosjanin Andriej Kumancow (2013 rok).

Korupcja w piłce nożnej
Korupcja występuje w każdym sporcie

Swego czasu na celownikach pojawił się Nikolay Davydenko, który w 2007 roku w Sopocie prowadząc 6:2, 3:0 z Martinem Vassallo Arguello przegrał spotkanie nabawiając się podejrzanej kontuzji stopy... szczegół, że przed tuż kontuzją w Betfair został zawarty olbrzymi (7 mln usd) zakład na zwycięstwo mało znanego Arguello, ostatecznie Davydenko został oczyszczony z zarzutów.

Niestety, korupcja w tenisie ziemnym jest i będzie obecna gdyż dużo łatwiej przekupić jednego zawodnika niż całą drużynę, do otrzymania propozycj korupcyjnych przyznali się m.in Roger Federer, Novak Djoković, Thomas Johansson i Fin Jarkko Nieminen, oczywiście nikt z wymienionych tenisistów nich nie skorzystał.

Szczególnie podatne na korupcje są niższe szczeble rozgrywek challengery oraz ITFy gdzie kilka tysięcy euro łapówki to duża kwota dla młodego sportowca. Media donoszą, że hiszpańscy i portugalscy tenisiści ITF są regularnie nękani są przez mafię bukmacherską, ilu z nich sprzedało swoje mecze? Nie wiadomo. W 2015 roku dożywotnio zdyskwalifikowany został grecki tenisista Alexandros Jakupovic (464 w ATP) a w 2017 ten sam los spotkał jego rodaka Konstantinos Mikosa (933 w ATP), który sam obstawiał swoje mecze u bukmachera.

W ostatnim czasie media obiegła informacja o korupcji wśród sędziów tenisa ziemnego, w sierpniu 2015 roku sześciu sędziom tenisowych został udowodniony udział w nielegalnym procederze współpracy z oszustami typującymi zakłady na żywo na tenis ITF. Proceder polegał na celowym, nawet kilkudziesięcio sekundowym opóźnianiu wprowadzenia kolejnych punktów gema do systemu tak aby osoby oglądające w tym czasie transmisję TV zdążyły zobaczyć kto zdobył punkt i obstawić zanim bukmacherzy zaktualizowali swoje kursy. Bukmacherzy przeliczają kursy na zakłady automatycznie na podstawie danych wprowadzanych przez sędziów, jeżeli sędzia nie wprowadzał przez 30 sekund punktu system bukmachera uważał, że punkt jeszcze nie został zakończony. Opóźnienie w transmisji TV wynoszące 5-20 sekund było krótsze niż celowe opóźnienie sędziego stąd poinformowane o tym fakcie osoby mogły w prosty sposób obstawiać zwycięzców kolejnych punktów. Aby zapobiec tego typu oszustwom, opóźnienie transmisji telewizyjnych meczy tenisa ziemnego ITF zostało znacznie zwiększone.

Korupcja w piłce nożnej

Wracając do piłki nożnej, najczęściej spotkania ustawione mają miejsce w ligach Ameryki Łacińskiej i Azji. Chiny, Brazylia, Boliwia — tutaj ten proceder to norma. W Europie nadal prym wiodą Włochy, choć podobnie sprawa ma się w Rosji.

Poza tym istnieje powiedzenie, że im lepsza liga i wyższa klasa rozgrywkowa, tym mecz ustawić jest trudniej. Lub inaczej — ustawienie meczu kosztuje wówczas więcej. Wiele z nich ma więc miejsce w niższych ligach, kiedy słabo zarabiającego piłkarza przekupić jest o wiele prościej. Tym bardziej że spotkania takie często nie są rejestrowane przez kamery. I tak w przypadku Włoch według Perumala ustawienie meczu w Serie A kosztuje 400 tys., w Serie B - do 200 tys., a w Serie C - 50 tys. euro.

Oczywiście nie każdy mecz, który zakończy się zaskakującym dla nas wynikiem i wygraną drużyny lub zawodnika, przed jego startem niebędącego faworytem jest ustawką. Oczywiście, że nie. Poza czynnikiem sportowym, lepszym dniem, czy też zniżką formy teoretycznie lepszych, należy wspomnieć o tak zwanych meczach 3 za 3. Takie stwierdzenie dotyczy zaprzyjaźnionych drużyn, które solidarnie w trakcie sezonu dzielą się punktami. Najczęściej w obu rundach wygrywają gospodarze.

Poza tym istotnym faktem jest czynnik motywacyjny, który szczególnie widoczny jest w spotkaniach towarzyskich, pucharowych, czy rozgrywanych pod koniec sezonu. Lepsze drużyny, często nie mają wówczas wysokiej motywacji, zwyczajnie się oszczędzają. Wtedy o niespodzianki nie trudno.

Ustawki z korzyścią dla jednej ze stron

Wiele spotkań ustawionych jest nie z powodów finansowych, ale czysto sportowych, jeśli w ogóle w takiej sytuacji można mówić o jakiejś czystości. Dzieje się tak na przykład, kiedy drużyna, która zapewniła sobie mistrzostwo, grę w europejskich pucharach lub znajduje się w środku tabeli i nic jej nie grozi gra z zaprzyjaźnioną drużyną grającą z nożem na gardle. Niemal pewne jest, że taki mecz im zwyczajnie odpuści. Sytuacje takie zdarzają się w każdej dyscyplinie, niezależnie od tego, czy są to spotkania ligowe, czy międzynarodowe. Najlepiej posłużyć się konkretnymi przykładami.

Francja — USA (Liga Światowa 2015, siatkówka)

Spotkanie fazy grupowej turnieju finałowego Final Six Ligi światowej w siatkówce mężczyzn. W pierwszych dwóch spotkaniach Francja pokonała 3:1 Brazylię, ta z kolei w takim stosunku pokonała USA. Po dwóch wygranych setach w meczu z Francją Amerykanie także i w trzecim dość pewnie prowadzili. Kiedy wszystkim wydawało się, że mecz jest już rozstrzygnięty, a kosztem Francji do półfinałów rozgrywek wejdą Brazylijczycy i Amerykanie stało się coś, czego nikt się nie spodziewał.

Ostatecznie trzecią partię wygrali Francuzi, przez co gospodarze stracili szansę na awans. Trudno oprzeć się wrażeniu, że bilety „do domu” Brazylijczykom zafundowani nie tyle dobrze grający Francuzi, ile kontrolujący mecz Amerykanie ostatecznie zwyciężający w tym spotkaniu 3:1. Jako że są to dwie nacje ściśle w tym sporcie ze sobą konkurujące, było to działanie racjonalne. Nie ma to, jak upokorzyć największego rywala na jego terenie.

Wynik 3-1 premiował awansem zarówno USA i Francję, więc taki padł.

Dania — Szwecja (Mistrzostwa Europy 2004, piłka nożna)

Większości z nas ze wszelkimi machlojkami w sporcie kojarzą się Włosi. W 2004 roku na Mistrzostwach Europy rozgrywanych w Portugalii to oni padli ofiarą międzynarodowego, skandynawskiego w tym przypadku spisku. Jako że ostatnia w tabeli Bułgaria była tylko dostarczycielem punktów spotkania bezpośrednie pomiędzy Włochami oraz Szwecją i Danią ułożyły się tak, że w ostatniej kolejce gier, aby uzyskać awans, Dania ze Szwecją musiały podzielić się punkami i musiał to być remis wyższy od remisu 1:1.

Jakim wynikiem się to spotkanie zakończyło? Po 90 minutach był remis 2-2, a Szwecja bramkę na wagę punktu dającą awans do ćwierćfinałów strzeliła w 89 minucie spotkania. Włosi do dziś wiedzą, że mecz ten nie był czysty, ale jak mówi jedno z przysłów „Kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada”. W tym przypadku Włochy wpadły do dziury, a w zasadzie z niej wypadły, bo dla nich turniej mistrzowski skończył się już po fazie grupowej.

Wisła Kraków — Śląsk Wrocław (Ekstraklasa sezon 2011/12, piłka nożna)

Przed ostatnią kolejką sezonu 2011/12 w polskiej Ekstraklasie w tabeli prowadził Śląsk Wrocław, który miał punkt przewagi nad Ruchem i trzy punkty nad warszawską Legią. Zarówno Ruch, jak i Legia grały przed własną publicznością ze znacznie słabszymi ekipami, a więc 3 „oczka” można było dopisywać im w ciemno. Sytuacja Śląska nie była taka pewna, bo na wyjeździe podejmował on zawsze groźną krakowską Wisłę. Z pewnością byłoby o wiele trudniej, gdyby nie fakt, że od lat kibice obu drużyn są ze sobą zaprzyjaźnieni. Poza tym Wisła nie walczyła wówczas o nic, nie groził jej awans do europejskich pucharów ani spadek, bo miała zagwarantowane miejsce w środkowej części tabeli. Kibice „Białej Gwiazdy” oficjalnie domagali się od swoich pupili odpuszczenia spotkania. Co z tego wynikło? Zwycięstwa Ruchu i Legii nic nie dały, bo bramkę na wagę trzech punktów i jak się okazało mistrzostwa dla Śląska, w 51. minucie zdobył Rok Elsner. Tytuł pojechał do Wrocławia, a widowisko w Krakowie przypominało festyn z grillem, gdzie wszyscy znali zakończenie.

Serbia — Polska (Mistrzostwa Świata 2010, siatkówka)

Turniej Mistrzostw Świata w 2010 roku rozgrywany we Włoszech był specyficzny, wszystko przez swój regulamin, który był niezwykle skomplikowany. Oczywiście głównym tego powodem było jak największe uproszczenie gospodarzom dojścia do strefy medalowej. W pierwszej fazie Polska spotkała się w grupie z Serbią, Niemcami i Kanadą. Swój ostatni mecz grupowy rozgrywaliśmy przeciwko Serbii. Zwycięzca tego pojedynku gwarantował sobie pierwsze miejsce z zastrzeżeniem jednak, że wygrać tego meczu nie opłacało się nikomu. Polska mimo wszystko nie owijała w bawełnę i zwyciężyła 3:1, w następnej fazie trafiając na Brazylię i Bułgarię. W dwóch spotkaniach nie ugraliśmy nawet seta i pojechaliśmy do domu, podczas gdy Serbia trafiła do grupy z Kubą i Portoryko, grając dalej. Ostatecznie Serbowie na mundialu we Włoszech sięgnęli po brązowy medal. To jawny przykład tego, że nie zawsze drużynom opłaca się wygrywać. Nieraz lepiej jest odpuścić dany mecz, by mieć korzyść w kolejnej fazie turnieju.

Serwisy oferujące sprzedaż fixów

Z pewnością wielu z was pomyśli, że skoro proceder ten jest tak powszechny, dlaczego tak niewiele, jako gracze o nim wiemy? Odpowiedź jest prosta. Informacje te trafiają tylko do sprawdzonych źródeł, które nie rozpowszechniają ich, a przynajmniej nie robią tego na skalę masową. Nie jest im to potrzebne, gdyż takie działanie z jednej strony może skutkować wycofaniem ustawki, z drugiej natomiast utratą informatora.

By pojąć, że powszechne informacje o fixach nie istnieją warto odpowiedzieć sobie na pytanie: czy Ty, mając pewne info o konkretnym meczu, ryzykowałbyś jego upublicznienie za marne 100 lub 200 euro? Korzyść w tym żadna w porównaniu do ryzyka "wpadki" i zdemaskowania nieczystego wydarzenia.

Fakty są takie, że dostęp do "ustawek" ma tylko bardzo wąskie grono, z kolei większość stron w sieci oferując tzw. fixy oszukuje swoich graczy, by zarobić na wykupionych abonentach, podobnie jak w przypadku pewnych typów bukmacherskich, o których szerszej pisaliśmy w artykule płatne typy bukmacherskie .

Podsumowanie

Idea "ustawek" wypacza sportową rywalizację, ale jako gracz zakładów bukmacherskich za cel stawiasz sobie zarobek. Warto być wnikliwym obserwatorem i wyłapywać tzw. pseudo ustawki nie polegające na korupcji, czy innych formach oszustwa, tylko wynikające z motywacyjnych bądź sportowych przesłanek. Historia pokazuje, że z reguły prognozy takich zdarzeń się sprawdzają.

Ostatnia aktualizacja
W przypadku znalezienia błędu lub potrzeby aktualizacji prosimy o komentarz lub kontakt.

Komentarze i opinie

  1. "Wraz z upadkiem legendy Lance'a Armstronga (wiki), a więc kolarza, który po heroicznym boju z rakiem, wrócił na szczyty Tour de France szprycując się nielegalnym dopingiem, etos sportowca został mocno nadszarpnięty."Czyżby to pisał świadek aktu korupcji?Bo na pewno ten wpis w niedwuznaczny sposób sugeruje że tak jest.Bo nie znam niepodważalnych dowodów na to.A OSKARŻONY SIĘ NIE PRZYZNAŁ.
    "Swego czasu na celownikach pojawił się Nikolay Davydenko, który w 2007 roku w Sopocie prowadząc 6:2, 3:0 z Martinem Vassallo Arguello przegrał spotkanie nabawiając się podejrzanej kontuzji stopy... szczegół, że przed tuż kontuzją w Betfair został zawarty olbrzymi (7 mln usd) zakład na zwycięstwo mało znanego Arguello, ostatecznie Davydenko został oczyszczony z zarzutów.
    "W tym przypadku też nie ma pewności ze nie było na odwrót.
    "Ciekawa sprawa dotyczy natomiast meczu międzypaństwowego pomiędzy Bahrajnem a Togo, który odbył się jesienią 2010 roku. Otóż jak się okazało, reprezentacja Bahrajnu nie grała z Togo, gdyż federacja na taki mecz swojej drużyny nie wysłała. To właśnie Wilson Raj Perumal zorganizował mecz, a za piłkarzy Togo przebrał nikomu nieznanych ludzi, którzy być może nawet nie byli piłkarzami. Pojawił się jednak problem, bo o całym procederze dowiedziała się konkurencja, która obstawiła wysokie zwycięstwo drużyny Bahrajnu.
    "Ponieważ nie brali udziału wszystko powinno zostać anulowane.Na dokładkę czemu Bahrajn miałby się wstydzić za rzekomą przegraną.
    Jeszcze bardziej obrzydliwe jest postępowanie sędziów.Za takie wybryki powinni zostać nie tylko dożywotnio zdyskwalifikowani ale trafić do łagra.

    "
    Idea "ustawek" wypacza sportową rywalizację, ale jako gracz zakładów bukmacherskich za cel stawiasz sobie zarobek. Warto być wnikliwym obserwatorem i wyłapywać tzw. pseudo ustawki nie polegające na korupcji, czy innych formach oszustwa, tylko wynikające z motywacyjnych bądź sportowych przesłanek. Historia pokazuje, że z reguły prognozy takich zdarzeń się sprawdzają.
    "Dlatego ważne jest aby postawić na tego co wygra.Nieistotne jest to czy w zgodzie z prawem ale z regulaminem tych u których się stawia.

    • Link
  2. Niestety, obecnie kluby piłkarskie ustawiają mecz kupując najlepszych zawodników przez co biedniejsze kluby nie mogą liczyć na równą rywalizację.

    • Link

Skomentuj artykuł Ustawione mecze

Możesz komentować bez zalogowania jako anonimowy gość.
Zaloguj się w serwisie aby mieć dostęp do odpowiedzi, móc edytować i usuwać swoje komentarze. Zalogowani użytkownicy nie muszą weryfikować się poprzez captcha. Nie masz konta? Zarejestruj się w 10 sekund.

Dodaj post Dodaj komentarz Jak wstawiać zdjęcia linki itp... Powiększ pole

Artykuły

Przeczytaj też pozostałe artykuły z kategorii pordnika typera ABC obstawiania:

Nie znalazłeś poradnika bukmacherskiego, którego szukasz? Napisz nam o tym, jeżeli przygotujemy go to otrzymasz 10 PLN.