Poznańska lokomotywa zbliża się do warszawy

Ocena 0/5 | 0 głosów

W ostatnim spotkaniu 24 kolejki polskiej T-Mobile ekstraklasy Lech Poznań pokonał na wyjeździe Jagiellonie Białystok 1:0 i odrobił dwa punkty do pierwszej w tabeli Legii Warszawa, która w sobotę bezbramkowo zremisowała z Piastem Gliwice.

Lechici jechali do Białegostoku wiedząc, że wygrana pozwoli im zbliżyć się do zespołu z Łazienkowskiej na dwa punkty. Biorąc pod uwagę obecną formę oraz fakt, że Lech w tym sezonie na wyjazdach bije absolutne rekordy mając przed poniedziałkowym meczem 11 wygranych i tylko jedną porażkę. Jesienią przy Bułgarskiej Jaga pokonała Kolejorza 2:0 więc Poznaniacy tym bardziej chcieli zgarnąć trzy punkty.

Początek spotkania był dość niemrawy jednak po kilku minutach piłkarze obu drużyn zaczęli stwarzać sobie sytuacje bramkowe. Rozpoczął Lech od okazji Tonewa oraz Murawskiego jednak w obu sytuacjach górą był Słowik. Bardzo aktywny był też Węgier Gergo Lovrencsics, który szarpnął kilka razy prawą stroną boiska. Jagiellonia również znajdowała się pod bramką Buricia jednak za każdym razem brakowało ostatniego celnego podania. W 29 minucie po rzucie wolnym Maciej Gajos znalazł się w doskonałej sytuacji jednak głową przeniósł piłkę nad bramką. W odpowiedzi świetną okazję miał Aleksandar Tonew, który z 16 metrów uderzył obok bramki. W tej sytuacji Słowik był mocno wysunięty, bramka stała pusta, cofali się do niej obrońcy a po prawej stronie stał zupełnie niepilnowany Lovrencsics, który zapewne zdobyłby gola gdyby Bułgar zagrał do niego piłkę.

Typuj Ekstraklasę w Lidze Typerów i walcz o gwarantowane 100 EUR!

Chwilę później po niegroźnym uderzeniu z dystansu w wykonaniu Rafała Grzyba Jasmin Burić niefortunnie ułożył dłonie i piłka wybiła mu palec. Ściągając rękawice wyglądało to na poważne złamanie jednak szybko okazało się, że to tylko zwichnięcie. Buricia zastąpił Krzysztof Kotorowski, który zupełnie nierozgrzany musiał stawić czoła atakom Jagiellonii.

Tuż przed przerwą w 44 minucie Alexis Norambuena będąc przy piłce poślizgnął się i upadł. Bardzo szybko futbolówkę odebrał mu Lovrenccsics, który pognał na bramkę, wpadł w pole karne i z ostrego kąta huknął w długi róg. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki strzeżonej przez Słowika. Kolejorz prowadził więc do przerwy 1:0.

Druga połowa ponownie zaczęła się od ataku Lechitów jednak Jagiellonia bardzo szybko przejęła inicjatywę. Podopieczni Tomasza Hajty im mniej czasu pozostawało do końca spotkania tym bliżej byli zdobycia wyrównującej bramki. Po jednej z akcji Hajto obrzucił wyzwiskami Luisa Henriqueza za co sędzia wyrzucił go na trybuny. Białostoczanie nadal atakowali jednak nie mogli stworzyć sobie klarownej okazji do pokonania Kotorowskiego.

Lechici liczyli na kontrataki, po jednym z nich w polu karnym padł Lovrencsics jednak sędzia nie podyktował rzutu karnego. Przez całe spotkanie bardzo aktywny był Kasper Hamalainen, którzy stworzył partnerom parę okazji do podwyższenia wyniku. W ostatnich minutach spotkania głową strzelał Tomasz Kowalski jednak piłka uderzyła w boczną siatkę. Kolejorz wygrał 12 wyjazdowe spotkanie w tym sezonie, potwierdził, że jest królem wyjazdów oraz co najważniejsze zbliżył się na dwa punkty do Legii Warszawa. W tabeli za tymi dwoma klubami plasują się kolejno Górnik Zabrze, Śląsk Wrocław, Piast Gliwice oraz Jagiellonia Białystok. Siódma jest Polonia Warszawa. Na sześć kolejek przed końcem będący w gazie Lech ma sporą nadzieję na dogonienie Legii. Za tydzień do Poznania przyjedzie Wisła Kraków natomiast do Warszawy Lechia Gdańsk. W 26 kolejce, w połowie maja czeka nas mecz Legia - Lech, który sporo wyjaśni w kwestii tytułu mistrza Polski w bieżącym sezonie.

Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 0:1 (0:1)

Bramka: Lovrencsics 44

Jagiellonia: Jakub Słowik - Ugochukwu Ukah, Adam Dźwigała, Michał Pazdan, Alexis Norambuena (87. Euzebiusz Smolarek) - Rafał Grzyb, Maciej Gajos - Tomasz Kupisz (81. Tomasz Kowalski), Dawid Plizga, Daniel Quintana - Tomasz Frankowski (63. Min Kyun Kim).

Lech: Jasmin Burić (40. Krzysztof Kotorowski) - Kebba Ceesay, Hubert Wołąkiewicz, Marcin Kamiński, Luis Henríquez - Szymon Drewniak, Rafał Murawski - Gergo Lovrencsics, Kasper Hamalainen, Aleksandyr Tonew (77. Łukasz Teodorczyk) - Bartosz Ślusarski (83. Mateusz Możdżeń).

Utworzono dnia , ostatnia aktualizacja dnia , autor .
Znalazłeś w tekście błąd lub zawarte informacje nie są aktualne? Napisz komentarz lub skontaktuj się znami.

Skomentuj aktualność Poznańska lokomotywa zbliża się do warszawy

Możesz komentować bez zalogowania jako anonimowy gość.
Zaloguj się w serwisie aby mieć dostęp do odpowiedzi, móc edytować i usuwać swoje komentarze. Zalogowani użytkownicy nie muszą weryfikować się poprzez captcha. Nie masz konta? Zarejestruj się w 10 sekund.

Dodaj post Dodaj komentarz Jak wstawiać zdjęcia linki itp...

Oceń aktualność

Ocena 0/5 | 0 głosów

Masz pytania do tego wpisu? Skorzystałeś z bonusu lub dowiedziałeś się czegoś ciekawego? Masz uwagi? Napisz, poprawimy.
Podobał się aktualność? Wystaw ocenę i daj nam feedback. Podziel się linkiem ze znajomym.

Powiększ pole