Wielkie emocje w madrycie, borussia w finale

Ocena 0/5 | 0 głosów

Borussia Dortmund przegrała z Realem Madryt 0:2 w rewanżowym spotkaniu półfinału Ligi Mistrzów jednak dzięki wygranej przed tygodniem w Dortmundzie 4:1 awansowała do wielkiego finału, który zostanie rozegrany na Wembley.

W spotkaniu przed tygodniem Borussia ograła fatalnie grających Królewskich aż 4:1 po czterech trafieniach reprezentanta Polski Roberta Lewandowskiego. Im bliżej było do meczu rewanżowego tym coraz bardziej optymistyczne nastroje panowały wśród fanów Los Blancos, którzy wierzyli, że odrobienie trzech goli jest możliwe.

Od samego początku podopieczni Jose Mourinho rzucili się do ataku i już w pierwszych kilkunastu minutach cała strata poniesiona w Dortmundzie powinna zostać odrobiona. W 4 minucie doskonałą okazję do otwarcia wyniku miał Gonzalo Higuain jednak bardzo dobrze w bramce spisał się Roman Weidenfeller. Piłkarze Realu kontrolowali grę, akcja toczyła się głównie na połowie Borussii, która jednak w 13 minucie zdołała ruszyć z kontratakiem po którym w świetnej sytuacji znalazł się Lewandowski jednak trafił wprost w Diego Lopeza.

Chwilę później odpowiedzieli gospodarze. Kibice, którzy szczelnie wypełnili Santiago Bernabeu chwycili się za głowy i z niedowierzaniem patrzyli jak w stu procentowej okazji Cristiano Ronaldo uderza w Weidenfellera. Dwie minuty później Real znowu stworzył sobie idealną sytuację. Sam na sam z niemieckim bramkarzem stanął Mesut Oezil, który miał mnóstwo czasu na oddanie strzału. Niemiecki zawodnik uderzył lewą nogą po ziemi tuż obok słupka Weidenfellera. Podobne sytuacje w Primera Division Oezil wykańczał z zamkniętymi oczami.

Typuj Ligę Mistrzów w Lidze Typerów i walcz o gwarantowane 100 EUR!

Po tych trzech zmarnowanych setkach tempo meczu nieco osłabło, piłkarze Realu jakby nie mogli uwierzyć w to, że na tablicy nie wyświetla się wynik 3:0 osłabli i do końca pierwszej części gry nie zobaczyliśmy bramek.

Druga połowa podobnie jak pierwsza rozpoczęła się od huraganowych ataków Królewskich jednak podobnie jak w pierwszej minucie Niemcy wyprowadzili świetny kontratak po którym Lewandowski znalazł się tuż przed Diego Lopezem. W doskonałej sytuacji trafił jednak w poprzeczkę. Real po raz kolejny zamknął Borussię na ich połowie a ci ponownie ruszyli z szybką kontrą po której powinna paść bramka. W 62 minucie Reus wyłożył piłkę Gundoganowi, który z sześciu metrów miał przed sobą pustą bramkę. Oddał strzał jednak kapitalną interwencją popisał się Diego Lopez, który zdążył dobiec do piłki i ręką wybił ją w pole. Z pewnością była to jedna z piękniejszych interwencji tej edycji Ligi Mistrzów.

Piłkarze Realu jakby podbudowani tą obroną postawili wszystko na jedną kartę. Jose Mourinho wprowadził na boisko Kakę, Benzemę oraz Khedirę i w tym momencie Królewscy grali już ustawieniem 3-4-3. W 83 minucie po bardzo ładnej akcji Brazylijczyka Kaki i Mesuta Oezila bramkę zdobył Karim Benzema. Nadzieje na awans odżyły. Kilka minut później Francuz znalazł się w jeszcze lepszej sytuacji jednak ponownie dobrze w bramce spisał się Weidenfeller. Dosłownie minutę po tej obronie Niemiec już wyciągał piłkę z siatki gdyż w zamieszaniu podbramkowym kapitan Realu Sergio Ramos atomowym uderzeniem pod porzeczkę doprowadził do wyniku 2:0. Do regulaminowego czasu gry sędzia Howard Webb doliczył pięć minut podczas których goście grali na czas a dla gospodarzy zabrakło już czasu na zdobycie kluczowej bramki.

Real wygrał 2:0 i z honorem pożegnał się z Ligą Mistrzów. Gospodarze stworzyli sobie 15 sytuacji podbramkowych z których powinno paść zdecydowanie więcej niż dwie bramki. Stuprocentowe sytuacje zostały jednak zmarnowane, tak niewiele brakowało do awansu jednak z historycznego finału mogą cieszyć się piłkarze Borussii. W finale na Wembley zmierzą się w niemieckim pojedynku z Bayernem Monachium, który pewnie rozprawił się z Barceloną wygrywając w dwumeczu aż 7:0.

Real Madryt - Borussia Dortmund 2:0

Bramki: Benzema 83, Ramos 88

Real Madryt: Diego Lopez - Michael Essien, Raphael Varane, Sergio Ramos, Fabio Coentrao (57. Kaka) - Cristiano Ronaldo, Luka Modrić, Xabi Alonso (67. Sami Khedira), Mesut Oezil, Angel Di Maria - Gonzalo Higuain (57. Karim Benzema).

Borussia Dortmund: Roman Weidenfeller - Łukasz Piszczek, Mats Hummels, Neven Subotić, Marcel Schmelzer - Jakub Błaszczykowski, Sven Bender, Ilkay Gundogan, Mario Goetze (14. Kevin Grosskreutz), Marco Reus - Robert Lewandowski (87. Sebastian Kehl).

Utworzono dnia , ostatnia aktualizacja dnia , autor .
Znalazłeś w tekście błąd lub zawarte informacje nie są aktualne? Napisz komentarz lub skontaktuj się znami.

Skomentuj aktualność Wielkie emocje w madrycie, borussia w finale

Możesz komentować bez zalogowania jako anonimowy gość.
Zaloguj się w serwisie aby mieć dostęp do odpowiedzi, móc edytować i usuwać swoje komentarze. Zalogowani użytkownicy nie muszą weryfikować się poprzez captcha. Nie masz konta? Zarejestruj się w 10 sekund.

Dodaj post Dodaj komentarz Jak wstawiać zdjęcia linki itp...

Oceń aktualność

Ocena 0/5 | 0 głosów

Masz pytania do tego wpisu? Skorzystałeś z bonusu lub dowiedziałeś się czegoś ciekawego? Masz uwagi? Napisz, poprawimy.
Podobał się aktualność? Wystaw ocenę i daj nam feedback. Podziel się linkiem ze znajomym.

Powiększ pole