Zakłady bukmacherskie

Świat zakładów bukmacherskich, promocje i bonusy, strategie obstawiania. Rozmowy ogólne o zakładach.

Wygrał zakłady, bukmacher odmówił wypłaty. Sprawa zakończyła się w sądzie. - komentarze

Odpowiedz
  1. Kilkukrotnie postawiłem na zakład, który był już w grze, bądź się zakończył, i tylko raz nie dostałem wygranej.

    • Link
  2. Nie gram zbyt często. Punkt naziemny STS odwiedziłem dwukrotnie i dwukrotnie byłem zmuszony do reklamacji, której nie rozstrzygnięto na moją korzyść.

    Za pierwszym razem wytypowałem kilka zdarzeń, pośród których zwróciłem uwagę na mecz hokejowy polskiej reprezentacji. Był to jakiś Euroturniej czy coś podobnego, nie pamiętam i przyznaję, że krajowe łyżwy są dla mnie czystą egzotyką. Przeważyła nuta patriotyzmu, kurs faworyzujący naszych i jakieś przekonanie o mało istotnej roli przeciwnika (w tym przypadku Włochy) w tym sporcie. Nie postawiłem na kupon więcej niż 5 złociszów. W domu postanowiłem sprawdzić jak będzie przebiegała rozgrywka i wziąłem się za szukanie wyniku na jednej ze stron livescore'owych czy podobnej. Przez pół godziny nie mogłem znaleźć hokejowego meczu Polska-Włochy, po czym wziąłem się za poszukiwanie artykułów na temat turnieju. W końcu znalazłem w internecie informacje z których wynikało, że zdarzenie już miało swoje miejsce. Rok wcześniej. Pod koniec dnia okazało się, że wytypowałem poprawnie wszystkie zdarzenia, oprócz nieszczęsnego meczu hokejowego. Powiadomiłem bukmachera, że zasugerowałem się błędem popełnionym przez jego firmę. Niestety, reklamację oddalono. STS nie ponosi odpowiedzialności za tego rodzaju błędy, dodatkowo zwrócono uwagę, że przecież kupon jest przegrany.

    Druga przygoda z STS była zgoła innego rodzaju. Wcześniej zdarzyło się wstąpić do jednego z punktów pod innym szyldem, gdzie udostępniono możliwość płacenia kartą. Przy czym zwracano uwagę na dość wysoką opłatę dodatkową przy tego rodzaju uiszczaniu należności. Pamiętałem o tym, dlatego kiedy trafiłem do punktu STS zapytałem czy u nich postępują podobnie. Sala oddana klientom była upstrzona wszelkimi reklamami, ogłoszeniami, wydrukami zakładów i innymi duperelami, pośród których nigdzie nie mogłem doszukać się jakiejkolwiek wzmianki o ewentualnych opłatach dodatkowych przy regulowaniu należności plastikiem. Piękna dziewoja z okienka kasowego powiadomiła mnie, że żadne opłaty nie są naliczane. Po odebraniu kuponu i sprawdzeniu salda konta bankowego zauważyłem brak 10 złotych polskich. Co na to STS? Wszystko OK, tylko mi się coś nie zgadza i to by było na tyle. Trzeci raz do STS nie zaszedłem i zamierzam utrzymać się w swoim postanowieniu.

    • Link
Lista tematów

aby napisać post.