Mity na temat obstawiania piłki nożnej

Ocena 4,63/5 | 8 głosów

Czy nam się to podoba, czy też nie, to mężczyźni mają trzy główne tematy do rozmów. Pierwszym z nich są kobiety, których wątek przewija się na każdej męskiej imprezie i nie sposób od niego uciec.

Dwa pozostałe to pieniądze i piłka nożna, które są ze sobą ściśle powiązane za sprawą piłkarskich zakładów bukmacherskich. Typerzy bardzo chętnie dzielą się swoimi wzlotami i upadkami ze swoimi kolegami po fachu, zaś przysłuchując się niektórym takim rozmowom włos jeży się na głowie.

Dziś postanowiliśmy rozprawić się z bzdurami rozpowszechnianymi w kwestii typowania meczów piłkarskich. Jakie są najczęściej powtarzane mity na temat obstawiania piłki nożnej? Które z nich mają w sobie ziarnko prawdy, a które należy włożyć między bajki? Sprawdzamy.

Mity na temat obstawiania piłki nożnej

Na początek ustalmy kilka faktów. Fakt nr 1 - plotkowanie nie jest wyłącznie domeną kobiet, mężczyźni we własnym gronie również rozmawiają. Fakt nr 2 - jeśli spotkanie zakrapiane jest alkoholem to mężczyźni potrafią plotkować nie gorzej od swoich lepszych połówek.

Fakt nr 3 - faceci rozmawiają o tym, na czym się znają (albo przynajmniej tak im się wydaje). A na czym zna się każdy mężczyzna? Oczywiście, że na futbolu! Chyba każdy z Was był w swoim życiu na mocno podlewanej imprezie, w trakcie której Wasi koledzy wymieniali się swoim spostrzeżeniami na temat futbolu, a także obstawiania meczów piłkarskich.

Część z tych teorii nie odbiega aż tak daleko od rzeczywistości, jednak niektóre z nich należy bez wahania włożyć między bajki i raz na zawsze obalić mity na temat obstawiania piłki nożnej.

Dlaczego? A no dlatego, że bzdura powtarzana tysiąc razy zaczyna mieć w sobie coś z prawdy, zaś w przypadku zakładów sportowych rzecz jest podwójnie niebezpieczna. Chodzi przecież o inwestowanie własnych pieniędzy na stronach legalnych bukmacherów, zaś stosując się do bredni powtarzanych przez niektórych “fachowców” od obstawiania piłki nożnej typerowi nie pomoże nawet konto gracza w najlepszym serwisie.

Nawet jeśli zarejestruje on bowiem konto u topowego bukmachera z licencją, typu Fortuna, forBET, Betfan, czy też Superbet, nawet jeśli gracz zgarnie gigantyczny bonus na start i będzie korzystał z najwyższych kursów dostępnych na rynku, to i tak powielając te bzdury będzie mu szalenie ciężko ograć bukmachera i czerpać regularne profity z typowania meczów piłkarskich. A zatem obalanie mitów na temat obstawiania piłki nożnej czas start!

Mit nr 1 - obstawianie piłki nożnej to rozrywka wyłącznie dla bogatych

Totalna bzdura! Często słyszeliśmy opinie “ekspertów”, że aby rozpocząć obstawianie zakładów bukmacherskich dotyczących piłki nożnej, trzeba dysponować gigantycznym kapitałem. Nie ma to nic wspólnego z prawdą, zaś wszystko zależy od sposobu stawkowania i strategii, na jaką zdecyduje się typer.

Legalni bukmacherzy w Polsce umożliwiają wpłatę bardzo niskiego depozytu, a następnie akceptują zakłady za śmiesznie niskie stawki. Jeśli zatem stawiacie dopiero pierwsze kroki w bukmacherce i nie czujecie się zbyt mocno, to być może warto wpłacić jakąś niewielką kwotę (np. 50 zł) i ustawić sobie płaską stawkę na poziomie 1 zł na każdy kupon.

Pozwoli Wam to nie tylko utrzymać Wasz budżet przez dłuższy okres, ale będziecie mieli również możliwość sprawdzenia, czy Wasz sposób obstawiania piłki nożnej jest skuteczny i przynosi profity.

Mit nr 2 - początki bywają trudne

To akurat prawda. Podobnie jak w każdej innej dziedzinie życia tak również w zakładach bukmacherskich niezbędne jest nabycie doświadczenia, dzięki któremu skuteczność Waszych typów będzie z każdym tygodniem zauważalnie wyższa.

Oczywistą sprawą jest, że pierwsze kroki w bukmacherce mogą być dosyć trudne, natomiast nie warto zrażać się pierwszymi niepowodzeniami i uparcie dążyć obraną ścieżką. Żeby było jasne - pisząc uparcie nie mamy na myśli dokładania do zakładów przez lata, pomimo tego, że gracz ponosi regularne straty, lecz danie sobie kilku miesięcy na przetestowanie rozmaitych wariantów i strategii obstawiania piłki nożnej.

Mit nr 3 - im więcej kont gracza, tym większe szanse na sukces

Prawda. Pisaliśmy Wam o tym wielokrotnie, jednak nie zaszkodzi przypomnieć. Jeśli planujecie czerpać regularne profity z obstawiania piłki nożnej w dłuższej perspektywie, to rejestracja konta gracza i wpłacenie depozytu w kilku serwisach internetowych będzie w tym szalenie pomocne. Nie jest to warunek konieczny, jednak znacznie ułatwi Wam to życie.

Konto u kilku bukmacherów internetowych to gwarancja najszerszej oferty zakładów, możliwość obstawiania zakładów po najwyższych kursach dostępnych w danym momencie na rynku, a także okazja do podreperowania swojego budżetu na dalszą grę za pomocą znakomitych bonusów powitalnych dla nowych graczy, a także ciekawych i regularnych promocji okolicznościowych dla stałych klientów w późniejszym okresie. Jak najbardziej zachęcamy do założenia konta gracza u kilku bukmacherów online.

Mit nr 4 - bukmacher nie wypłaci wygranej

Jedna z częściej powtarzanych bzdur przez “fachowców”, którzy z zakładami sportowymi online mają tyle wspólnego, co my z wycinką lasów na Kamczatce. Czasy “dzikich” bukmacherów już dawno minęły, zaś legalne serwisy z licencją Ministerstwa Finansów, które obecnie proponują swoje usługi w internecie to firmy sprawdzone, rzetelne i w pełni bezpieczne i nie ma najmniejszych obaw przed wpłaceniem do nich depozytu.

Powody do niepokoju mogą mieć natomiast typerzy, którzy pomimo obowiązujących w naszym kraju regulacji nadal obstawiają piłkę nożną na stronach nielegalnych w Polsce bukmacherów z licencją na Kostaryce, Kajmanach i innych zakątkach na końcu świata. Po pierwsze nie mają oni żadnej gwarancji, że ich depozyt jest bezpieczny i że będą mieli możliwość wypłacenia środków, zaś po drugie grając u bukmacherów bez polskiej licencji ryzykują bardzo nieprzyjemnymi konsekwencjami ze strony polskich organów ścigania.

Mit nr 5 - większość typerów obstawiających piłkę nożną przegrywa

Prawda! Według rozmaitych raportów ok. 95% graczy regularnie traci pieniądze na zakładach bukmacherskich. Ta przerażająca statystyka wynika z wielu rzeczy.

Po pierwsze, do raportów wliczani są również tzw. “niedzielni gracze”, którzy obstawianie zakładów u bukmachera traktują jako rozrywkę i nie przykładają większej uwagi do osiąganych wyników. Obstawiają byle co, byle jak, żeby na przykład podkręcić emocje w trakcie oglądanego właśnie w telewizji meczu.

Po drugie, cała masa mniej doświadczonych typerów próbuje puścić bukmachera z torbami przy pomocy jednego, rekordowo długiego wielokrotnego kuponu AKO. Taka taktyka przynosi spodziewany efekt niesłychanie rzadko i równie dobrze można puścić los na loterii. A nóż się uda…

Po trzecie wreszcie, jesteśmy przerażeni jak mało graczy się dokształca czytając chociażby nasze poradniki typera, a jak wielu tkwi przy swoich przekonaniach pomimo tego, że od lat nie przynoszą one spodziewanych efektów. Pamiętajcie - jeśli ciągle postępujecie w ten sam sposób, to nie spodziewajcie się innych efektów!

Mit nr 6 - nie da się ograć bukmachera

Bzdura! Ogranie bukmachera i czerpanie regularnych zysków z zakładów nie jest zadaniem prostym, natomiast jak najbardziej wykonalnym. To prawda, że staje się to udziałem małego procenta graczy, jednak to doskonała wskazówka dla każdego typera rozpoczynającego swoją przygodę z bukmacherką.

Aby mieć szansę na dołączenie do tego elitarnego grona niezbędna jest ciężka i systematyczna praca, optymalna strategia gry oraz nieustanne podnoszenie swoich umiejętności (czy to przez czytanie tutoriali takich jak ten, czy poprzez wyciąganie wniosków z własnych pomyłek).

Podsumowując, zdecydowanie obalamy jeden z popularniejszych mitów na temat obstawiania piłki nożnej. Bukmachera można pokonać i cieszyć się regularnymi profitami w dłuższej perspektywie czasu.

Mit nr 7 - do ogrania bukmachera niezbędne jest szczęście

Idąc dalej tym tropem. Wielu graczy sądzi, że kwestia zwycięstwa lub klęski w dłuższym terminie to w głównej mierze zasługa szczęścia lub jego braku. Totalna bzdura!

Ileż to już razy słyszeliśmy narzekania naszych młodszych kolegów po fachu?! A, bo oni nie strzelili karnego w ostatniej minucie! A, bo bramkarz puścił babola i przez to kupon okazał się przegrany. Itd., itd…

Ale nigdy nie wspominają o tym, że dzień wcześniej ich kupon wszedł na farcie jedynie dzięki pomyłce sędziego, zaś kilka dni wcześniej zakład okazał się zwycięski dzięki kuriozalnej bramce samobójczej w doliczonym czasie gry.

Zapamiętajcie jedną ważną rzecz, a Wasz żywot typera stanie się znacznie łatwiejszy. Suma szczęścia i pecha w zakładach u bukmachera zawsze równa się zero i nawet jeśli dzisiaj Wasz kupon wylądował w koszu z powodu jakiegoś nieprawdopodobnego zbiegu okoliczności, to być może jutro wygracie po strzale przewrotką z 20 metrów w samo okienko.

Mit nr 8 - obstawianie piłki nożnej jest legalne

Prawda. Jeszcze do niedawna typerzy oraz bukmacherzy byli w naszym kraju kojarzeni z typami spod ciemnej gwiazdy. Być może kiedyś tak to funkcjonowało, natomiast obecnie legalni bukmacherzy internetowi to prężne przedsiębiorstwa zatrudniające setki osób, zaś najlepsi gracze bardziej przypominają biznesmena w krawacie, niż menela spod budki z piwem.

Gra u bukmacherów z licencją nadaną przez Ministerstwo Finansów jest w 100% legalna i zgodna z prawem i nie ma żadnych powodów do obaw. Również jeśli chodzi o wpłacony depozyt oraz bezpieczeństwo danych osobowych podanych w momencie rejestracji. Legalni bukmacherzy zobowiązują się do przechowywania danych swoich klientów w sposób całkowicie bezpieczny i nie udostępniają ich podmiotom trzecim.

Mit nr 9 - bogaty właściciel i głośne transfery to gwarancja sukcesu

Bzdura. Gdyby tak było, to Manchester City rok w rok wygrywałby Ligę Mistrzów, zaś Katarczycy byliby regularnie Mistrzami Świata. Tymczasem ci pierwsi nie rządzą nawet na krajowym podwórku, zaś aby zagrać na Mundialu to szejkowie z Kataru… musieli go sobie kupić i zorganizować mistrzostwa we własnym kraju.

Dlatego zdecydowanie obalamy ten mit na temat obstawiania piłki nożnej. Oczywiście, pieniądze właściciela i sprowadzenie kilku gwiazd światowego futbolu może pomóc w osiągnięciu sukcesu, jednak z pewnością nie gwarantuje dominacji przez lata i wygrywania wszystkich meczów z rzędu. Każdy gwiazdor ma swoje gigantyczne ego, zaś jeśli takich zawodników w jednej szatni znajdzie się zbyt wielu, to bardzo możliwe, że rozsadzą ją od środka i zamiast mega sukcesów projekt okaże się spektakularną klapą.

Mit nr 10 - faworyt musi wysoko pokonać outsidera

Nieprawda! Generalnie takie mecze to jedna z największych pułapek, jakie czyhają na mniej doświadczonych graczy i wielu typerów daje się w nią złapać.

Widząc starcie lidera z ostatnią drużyną w tabeli graczom wydaje się, że liczenie goli w tym meczu rozpocznie się od wyniku 3:0, zaś ostatecznie pojedynek zakończy się bardzo wysokim triumfem faworytów. Obstawiają wówczas ich zwykłe zwycięstwo po kursie 1.10, albo korzystają z handicapów azjatyckich i typują pogrom underdoga.

Tymczasem bardzo często dzieje się kompletnie na odwrót, zaś gigant do ostatnich sekund musi drżeć o korzystny wynik. To fakt, zazwyczaj okazuje się górą, jednak często wygrywa bardzo skromnie i należy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy kurs o tak niskim value jest wart takiego ryzyka? Naszym zdaniem zdecydowanie nie!

Mit nr 11 - zespół, który potrzebuje zwycięstwa na pewno wygra

Kolejna bzdura! To, że ktoś potrzebuje kompletu punktów do tytułu lub do utrzymania nie oznacza wcale, że można mu je przypisać jeszcze przed rozpoczęciem gry.

Tymczasem obserwując ruchy kursów przed ostatnimi kolejkami w topowych ligach piłkarskich trudno się oprzeć wrażeniu, że 99% typerów obstawia wówczas zwycięstwa tych zespołów, które akurat potrzebują punktów.

Należy pamiętać, że na graczach takich drużyn ciąży wówczas gigantyczna presja i nie wiadomo, jak sobie z nią poradzą, tymczasem rywal może podejść do meczu na totalnym luzie i gładko wbić ostatni gwóźdź do trumny przeciwnika.

Obalając mity na temat obstawiania piłki nożnej ten jest jednym z naszych ulubionych.

Mit nr 12 - obstawianie piłki nożnej to pierwszy krok do uzależnienia od hazardu

Hmmm… I tak, i nie! Z jednej strony bowiem, większość osób, które w pewnym momencie życia zmagają się z uzależnieniem od hazardu zaczęła od obstawiania zakładów u bukmachera. Z czasem coś poszło nie tak, zaś pasja przerodziła się w nałóg i spiralę długów, co jest oczywiście gigantycznym problemem i w żaden sposób nie staramy się go wybielić.

Z drugiej strony jednak, to tak jakby powiedzieć, że wypicie jednego piwa w liceum jest powodem choroby alkoholowej. No nie jest! Wszystko jest dla ludzi i we wszystkim należy zachować umiar i rozwagę.

Zakłady bukmacherskie mogą być źródłem nie tylko świetnej rozrywki, ale i całkiem pokaźnych profitów w dłuższej perspektywie, natomiast należy mieć również z tyłu głowy fakt, że osoby słabsze, bardziej podatne na uzależnienia z czasem będą szukały silniejszych wrażeń. A zatem - ani nie obalamy, ani nie potwierdzamy tego mitu. Zostawiamy Wam go pod rozwagę.

Mit nr 13 - nowy trener to pewne zwycięstwo

Zapewne każdy z Was, kto od jakiegoś czasu zajmuje się obstawianiem piłki nożnej słyszał o efekcie nowej miotły. Nie? A zatem spieszymy z wyjaśnieniami.

Takim terminem określa się zatrudnienie nowego szkoleniowca przez dany klub i natychmiastowe efekty, jakie ma przynieść zmiana na ławce trenerskiej. Zupełnie nie wiedzieć czemu, jednak kibice i typerzy bardzo często dopatrują się w trenerach jakichś nadprzyrodzonych mocy i ich zdaniem zmiana szkoleniowca zagwarantuje błyskawiczne sukcesy ich drużynie.

Może tak, może nie… Oczywiście, może się zdarzyć tak, że nowy opiekun natchnie swoich podopiecznych bojowym duchem i zaczną oni wygrywać mecz za meczem, jednak równie dobrze może nie przypaść on do gustu liderom drużyny, którzy przekonają swoich kolegów, że nie warto umierać za tego szkoleniowca, zaś wyniki zespołu będą jeszcze słabsze, niż dotychczas.

Mit nr 14 - europejskie puchary w środku tygodnia oznaczają pewną klęskę w weekend

Kolejna bzdura na temat obstawiania piłki nożnej jest taka, że zespoły, które mają za sobą (lub przed sobą) ważny mecz w europejskich pucharach w środku tygodnia na pewno zgubią punkty na krajowym podwórku podczas weekendu. Taka teza ma niewiele wspólnego z prawdą.

Jakie drużyny grają w europejskich pucharach? Z reguły są to najmocniejsze zespoły w swoich krajach. A jako takie posiadają zdecydowanie najwyższy budżet oraz dysponują najszerszą kadrą, dzięki której trener może stosować rotację i dać odpoczynek najmocniej eksploatowanym graczom.

Zazwyczaj ma to jednak niewielkie przełożenie na wyniki osiągane w rodzimej lidze, zaś w zdecydowanej większości przypadków giganci potwierdzają swoją dominację w starciu z maluczkimi.

Z zatem, zdecydowanie obalamy ten mit na temat obstawiania piłki nożnej i naszym zdaniem można go włożyć między bajki. A Wy? Zgadzacie się z naszymi tezami? A może w przypadku niektórych mitów macie własne zdanie? Jak zwykle czekamy na Wasze komentarze poniżej.

Utworzono dnia , ostatnia aktualizacja dnia , Jackpot.
Znalazłeś w tekście błąd lub zawarte informacje nie są aktualne? Napisz komentarz lub skontaktuj się z nami.


Skomentuj artykuł Mity na temat obstawiania piłki nożnej

Przy pisaniu każdego artykułu staramy się w jak najlepszy sposób przekazać wiedzę z danego obszaru zakładów bukmacherskich. Jest to niezwykle trudne zadanie, zachęcamy czytelników do uzupełnienia w komentarzach tematu artykułu "Mity na temat obstawiania piłki nożnej" swoimi doświadczeniami i wiedzą.

Możesz komentować bez zalogowania jako anonimowy gość.
Zaloguj się w serwisie aby mieć dostęp do odpowiedzi, móc edytować i usuwać swoje komentarze. Zalogowani użytkownicy nie muszą weryfikować się poprzez captcha. Nie masz konta? Zarejestruj się w 10 sekund.

Dodaj post Dodaj komentarz Jak wstawiać zdjęcia linki itp...

Oceń artykuł

Ocena 4,63/5 | 8 głosów
Powiększ pole