Najlepsza jedenastka XXI wieku [video]

Ocena 4,6/5 | 5 głosów

Mamy dla Was prezent! Fantastyczni, wybitni, niepowtarzalni. Skończył się 2020 rok, na którego określenie brakuje już epitetów. Żeby osłodzić Wam te dziwne czasy, przygotowaliśmy najlepszą jedenastkę XXI wieku.

Zasiadajcie wygodnie i przypomnijcie sobie z nami fenomenalnych piłkarzy oraz ich kapitalne osiągnięcia. Niech będą dla Was inspiracją na 2021 rok!

20 lat minęło jak...20 lat. W sumie każdy ten okres odczuł inaczej. Jeśli te lata przypadły na Wasz okres dorastania i liczycie sobie właśnie po 16-20 wiosen, to pewnie śmignął niczym Kylian Mbappé na pierwszym sprincie.

Jeśli byliście już dorośli wchodząc w XXI wiek, to te lata oceniacie z perspektywy pierwszej lub kolejnej pracy, rozwoju firmy czy rosnących dzieci. Ale wszystkim nam towarzyszyły te same futbolowe wydarzenia i wspaniali piłkarze, którzy na zawsze pozostaną w naszych wspomnieniach.

Jak powstała nasza jedenastka XXI wieku?  

Macie czasem wrażenie, że niektóre zadania są łatwe i trudne jednocześnie? No właśnie. Ułożenie najlepszej jedenastki XXI wieku jest jednym z nich. Z jednej strony to super frajda, bo kto nie lubi gadać i wspominać o piłkarzach, którzy zrobili na nim wrażenie. Przywoływać wspomnienia z turniejów czy słynnych meczów oraz oceniać aktualną formę gwiazdorów. Klasyfikować ich po swojemu, układać hierarchię. Słowem budować drużynę w Football Manager bez ograniczeń.

Z drugiej strony już od samego początku wiesz, że nie pomieścisz nawet połowy swoich ulubieńców. No nie da się. 11 to 11 i nie ma zmiłuj. Ułożenie takiej drużyny szybko okazuje się bardziej eliminacją, jak w przypadku wysyłania powołań na wielki turniej. Masz 23 miejsca i ani jednego więcej. Wstawiasz jednego piłkarza, ale wyobrażasz sobie reakcję pominiętych. Obrażony Ronaldo ze skrzyżowanymi rękami, jak podczas ostatniej gali FIFA The Best, kiedy przegrał tytuł najlepszego piłkarza 2020 roku z Robertem Lewandowskim? Zlatan Ibrahimovic? Widzisz jego minę, kiedy nie wstawiasz go do pierwszego składu. Od razu przypomina mi się Dario z serialu Ślepnąć od świateł. No i nie podobam mu się...

Dlatego naszą drużynę przedstawiamy tak: to jest najlepsza jedenastka XXI wieku redakcji Spryciarz i słucham Państwa?

Dlaczego jest zła? Kogo pominęliśmy? Kto powinien z niej wypaść? Czemu przegrała by z Twoją? To nie tak, że spodziewamy się uwag z Waszej strony. My o nie prosimy! Niech żaden wartościowy piłkarz nie zostanie pominięty. Dawajcie wszystkich, którzy przychodzą Wam na myśl, kiedy wspominacie i sięgacie pamięcią maksymalnie 20 lat wstecz? A może w piłce tak naprawdę nie żądzą najwięksi gwiazdorzy, a postacie drugoplanowe? Może z tą jedenastką byłoby jak w wielu drużynach, gdzie nie dało się osiągnąć sukcesów z powodu too many legends na jednym boisku?

Takich zestawień jest sporo, więc macie do czego porównywać. Jednym z nich jest Najlepsza Drużyna XXI wieku według UEFA.

Od razu mówimy. Kryteria doboru – nie było żadnych. Ułożenie ich zajęłoby jeszcze więcej czasu, niż ustalanie, kto jest prezydentem USA. A i tak znajdzie się grupa, która wszystko zaneguje. To czysto uznaniowa, subiektywna najlepsza jedenastka XXI wieku. Ustaliliśmy jedynie, że nasza drużyna będzie ustawiona w systemie 4-3-3. Dosyć popularnym i uniwersalnym. Drodzy Czytelnicy, Kochani. Nie przedłużając, miłej zabawy!

  1. Iker Casillas

Świetny bramkarz i wspaniały człowiek. Być może poważne gremium złożone z wybitnych trenerów bramkarzy nigdy nie powiedziałoby, że dysponował najlepszymi umiejętnościami bramkarskimi. Fakt, pamiętamy zarówno jego niesamowite interwencje, kiedy wszedł do bramki Realu Madryt w drugiej połowie finałowego spotkania Ligi Mistrzów z Bayerem Leverkusen, zastępując Cesara i niczym natchniony bronił strzały Berbatova, Ballacka czy Neuvilla, wytrzymując napór nawet podczas 7 doliczonych minut! Miał wtedy 21 lat. Ale pamiętamy też jego słabą formę i liczne wpadki podczas ostatniego okresu w Realu Madryt, z którego odszedł w wieku 34 lat. Co najważniejsze – zawsze zapewniał emocje i zostawiał serce na boisku.

Iker łączył piłkarskie pokolenia i style. Na boisku mogliście zobaczyć go w luźnej bluzie jaskrawych kolorach, znanych z lat 90 oraz w stroju slim fit, godnym najnowszych trendów sportowej elegancji.

W barwach Królewskich zagrał 510 razy. Wygrał z nimi 5 mistrzostw Hiszpanii i 3 razy Ligę Mistrzów. Z reprezentacją Hiszpanii wygrał Mundial i 2 razy mistrzostwo Europy.

Człowiek odnoszący się do wszystkich z ogromną sympatią i życzliwością. Życiorys bez skandali. Żonaty z piękna hiszpańską prezenterką telewizyjną, Sarą Carbonero, z którą ma dwoje dzieci – Martina oraz Lucasa.

Wracając do spraw sercowych, w 2019 roku Casillas podczas treningu doznał zawału. Na szczęście doszedł do pełni formy. W grudniu 2020 roku wrócił do Realu Madryt i został doradcą dyrektora generalnego Fundacji Realu Madryt. Właściwy człowiek na właściwym miejscu.

  1. Roberto Carlos

Lewonożny obrońca, który wyznaczał trendy na swojej pozycji. Niewysoki (168 cm wzrostu), ale budzący postrach swoją dobrze zbudowaną sylwetką i piekielnie mocnym strzałem z lewej nogi. Przez długie lata to był jego znak rozpoznawczy. Jaka siła drzemała w tym młocie, niech świadczy wydarzenie, kiedy podczas meczu Realu lekko nadepnął piłkę, a ta po prostu...pękła. Każdy, kto kopał profesjonalną futbolówkę wie, że jest ona nie do zdarcia.

Jego słynny gol z 1997 roku przeciwko kadrze Francji do dziś jest hitem internetu. Słynny bramkarz Fabien Barthez dokładnie ustawiał mur z czterech swoich obrońców, ale przy strzale był bezradny. Piłka nabrała takiej rotacji, że idealnie minęła przeszkodę z zawodników i wróciła na tor prowadzący w światło bramki, lądując w jej okienku. Wówczas mówiono, że ten strzał zaprzecza prawom fizyki. Przez lata nurtowało to wszystkich, aż w 2010 roku naukowcy z École Polytechnique w Palaiseau przeprowadzili eksperyment. Przeanalizowali rzut wolny jeszcze raz i udowodnili, że nie było tu żadnej magii. Carlos po prostu idealnie podkręcił piłkę. Cała tajemnica.

Poza tym niezwykle szybki, zwinny i wyprowadzający kontry w ciągu ułamków sekund.

Mistrz (2002) i wicemistrz Świata (1998) z reprezentacją Brazylii. Pięciokrotny triumfator w Primera Division i trzykrotny zdobywca Champion League z Realem Madryt. W klubie ze stolicy Hiszpanii rozegrał 584 mecze podczas 11 sezonów. Strzelił w nich 71 goli!

  1. Gerard Piqué

Ci, którzy śledzą piłkę nożna od jednego czy dwóch sezonów mogliby zrobić teraz wielkie oczy. Ale tak, Gerard Piqué przez długie lata był jednym z najlepszych środkowych obrońców. Wychowanek FC Barcelony, choć w 2004 roku trafił do Manchesteru United i był zawodnikiem Czerwonych Diabłów przez 4 lata. W 2008 roku wrócił jednak do klubu z Katalonii i został jego legendą.

Z FC Barceloną 8 razy zdobył mistrzostwo Hiszpanii, 6 razy Puchar Króla, 6 razy Superpuchar Hiszpanii, 3 razy Ligę Mistrzów, 2 razy Superpuchar Europy i 3 razy Klubowe Mistrzostwo Świata. Z reprezentacją kraju był mistrzem Świata i Europy. W 2018 roku zakończył swoją przygodę z kadrą narodową.

W najlepszych latach wysoki (192 cm) środkowy obrońca nie do przejścia. Dodatkowo wyjątkowo przydatny w ofensywie – w ponad 350 meczach Dumy Katalonii zdobył 28 bramek.

Z FC Barceloną był związany od pokoleń. Jego dziadek, Amador Bernabeu, był wiceprezydentem klubu. Jego żoną jest słynna kolumbijska piosenkarka Shakira. Dzieli ich dokładnie 10 lat różnicy, gdyż oboje urodzili się 2 lutego. Mają dwóch synów – Milana oraz Sashę.

  1. Sergio Ramos

Na środku obrony postanowiliśmy umieścić duet środkowych obrońców z najlepszej w dziejach piłki nożnej reprezentacji Hiszpanii. Razem i osobno zdobyli w piłce wszystko. Sukcesy Pique już znacie. Sergio Ramos jest z kolei legendą największego przeciwnika Blaugrany, czyli Realu Madryt. Od momentu jego przyjścia do Królewskich, czyli 2005 roku, drużyna zmieniała się wielokrotnie. Jednak on zawsze był i do dziś jest jej stałym i pewnym punktem. Co więcej, z każdym sezonem wydaje się być jeszcze lepszym i jeszcze bardziej znaczącym zawodnikiem wielkiego Realu Madryt. Widać to zwłaszcza w meczach, w których go brakuje.

Sergio Ramos to skała, fantastyczny obrońca ze świetnym wyprowadzeniem piłki. Jest prawdziwym liderem drużyny zarówno w szatni, jak i na boisku. Godnym zaufania kapitanem i przywódcą mentalnym, potrafiącym zawsze natchnąć drużynę do walki i zwycięstwa. Potrafi też wziąć sprawy w swoje ręce, a właściwie nogi i głowę – dla Realu zdobył 75 bramek! Wiele z nich to kluczowe gole, jak te z finałów Ligi Mistrzów.

W klubie strzelił ponad 100 goli! To najlepsze osiągnięcie wśród hiszpańskich obrońców XXI wieku. Znajduje się także na 8 miejscu najskuteczniejszych piłkarzy reprezentacji La Roja. Zdobył dla niej już 23 gole. Tyle samo, co inny słynny gracz Realu Madryt, Alfredo di Stefano oraz Julio Salinas.

W barwach Królewskich 5 razy sięgnął po mistrzostwo Hiszpanii, 2 razy po Puchar Króla, 4 razy po Superpuchar Hiszpanii, 4 razy wygrał Ligę Mistrzów, 3 razy Superpuchar Europy i 4 razy Klubowe Mistrzostwa Świata.

Z kadrą zdobył 2 razy mistrzostwo Europy i raz mistrzostwo Świata.

Oprócz sukcesów sportowych w klubie i reprezentacji z Gerardem Pique łączy go...miłość do starszej kobiety. Żoną Ramosa jest hiszpańska prezenterka Pilar Rubio. Dzieli ich 8 lat różnicy, czego, jak się domyślacie, po niej zupełnie nie widać. Mają czterech synów: Sergio, Marco, Alejandro oraz Maximo.

  1. Philip Lahm

Młodsi kibice mogą go pamiętać, ale jakoś tak niewyraźnie. Nic dziwnego, gdyż z graniem w piłkę skończył w 2017 roku. W dzisiejszym szybko zmieniającym się świecie to szmat czasu. Ale jakie to było granie! Przez ponad 12 lat pewny punkt Bayernu Monachium i reprezentacji Niemiec. W swoim czasie najlepszy prawy obrońca świata. Znów mamy do czynienia z piłkarzem niewysokim (170 cm), ale o niezwykłej szybkości i wydolności. W sezonie 2006/07 jako jedyny zawodnik drużyny rozegrał wszystkie 34 mecze w sezonie. Nawet dzisiaj ta statystyka robi ogromne wrażenie.

Oprócz tego słynął z doskonałych dośrodkowań. To były tzw. wrzutki na nos, dzięki którym napastnikom pozostawało jedynie skierować piłkę głową do siatki. W razie potrzeby, zmieniał stronę. Na lewej obronie grał praktycznie tak samo dobrze, jak na swojej nominalnej pozycji.

Zdeterminowany. Dopiero w trzecim finale zdobył Ligę Mistrzów. Z Bayernem później zdobył także Superpuchar Europy i 8 razy mistrzostwo Niemiec! A jako kapitan kadry wygrał z nią mistrzostwo Świata w 2014 roku. Dwa razy sięgał także po brąz i raz po wicemistrzostwo Europy.

Dziś znany jest ze swojej działalności charytatywnej. Założył fundację Philipp Lahm Stiftung. Pomaga dzieciom z Afryki i ubogich rodzin.

  1. Andres Iniesta

Wirtuoz, magik. Jeden z najlepszych hiszpańskich piłkarzy. Został zauważony przez skautów FC Barcelony na turnieju w Brunette. Szybko trafił do La Masii, choć nie było mu tam łatwo. Iniesta to niezwykle wrażliwy i rodzinny człowiek, tęsknił za bliskimi. Co ciekawe, jego idolem był wówczas Pep Guardiola. Kiedy miał 16 lat, został zaproszony na trening pierwszej drużyny. Kończący wówczas swoją karierę piłkarską w Dumie Katalonii Pep był pod ogromnym wrażeniem umiejętności młodego Andresa. Miał wtedy powiedzieć do Xaviego, że ten chłopak wyśle nas wszystkich na emeryturę!

Andres Iniesta był piłkarzem niepowtarzalnym. Nie wykręcał szalonych liczb, nie śrubował rekordów strzelonych goli. Ale jego wpływ na organizację drużyny na boisku był niesamowity. Doskonale regulował tempo gry. Był jak mała, ale kluczowa część w wielkim mechanizmie. Jeśli wyjąłeś go ze składu, wszystko przestawało działać. Podziwianie go na murawie było niczym oglądanie najlepszych aktorów na świecie. Żadnych zbędnych ruchów, wszystko w odpowiednim czasie i miejscu. Podanie wypieszczone, na centymetry. Czułeś się częścią tego wielkiego spektaklu.

Kiedy już strzelał, jego gole okazywały się decydującymi. Jak ten na wagę mistrzostwa świata w 2010 roku.

Z FC Barceloną Iniesta był 9 razy mistrzem Hiszpanii, 6 razy triumfatorem Pucharu Króla, 7 razy zdobył Superpuchar Hiszpanii, 4 razy Ligę Mistrzów, 3 razy Superpuchar Europy i tyle samo Klubowych Mistrzostw Świata. Z reprezentacją wygrał Mundial i 2 razy mistrzostwa Europy.

  1. Xavi

Skoro jest Iniesta, musi być także Xavi. A właściwie Xavier Hernández Creus. Razem z Messim tworzyli fantastyczną trójkę. Xavi to również jeden z tych zawodników, którzy przede wszystkim czarowali swoją dostojną grą i poruszaniem się po boisku. Zawsze tam, gdzie powinien być, na posterunku. Zawsze oddawał piłkę lepiej ustawionemu koledze. Mówiono o nim, że ma oczy dookoła głowy. I rzeczywiście, kiedy spojrzycie na wiele jego zagrań, pomyślicie jak on go tam wypatrzył? Jak on to przewidział? Skąd wiedział?.

Jak długo udawało mu się utrzymywać na wysokim poziomie, niech świadczy fakt, że w pierwszy mecz rozegrał 18 sierpnia 1998 roku, a 2 maja 2019 ogłosił zakończenie kariery. 21 lat na boisku! Oczywiście, zdarzały mu się wzloty i upadki, ale tych pierwszych było zdecydowanie więcej. Ostatnie 4 lata spędził w katarskim Al Sadd, ale i tam był jeszcze znaczącą postacią. W 82 meczach strzelił 21 goli.

Dziś, jak wiemy, jest trenerem tego klubu, ale kibice czekają na jego powrót do FC Barcelony. Xavi odrzucał już wcześniej oferty przejęcia zespołu, a także pełnienia innych funkcji, bo nie po drodze było mu z prezydentem Blaugrany Josepem Marią Bartomeu. Nie tylko jemu, jak się okazało. Na szczęście ten fachowiec ustąpił już ze stołka. Faworytem do objęcia tego stanowiska w najbliższych wyborach jest Víctor Font. Katalończyk w ostatnim czasie zaprezentował swój plan na rozwój klubu. W projekcie Xavi miałby pełnić funkcje menadżera generalnego, a w przyszłości trenera. Jeśli zatem socios wskażą właśnie jego, być może legendarny piłkarz wróci z dalekich wojaży szybciej, niż niektórzy się spodziewali.

Xavi grając w FC Barcelonie zdobył 8 razy tytuł mistrza Hiszpanii, 3 razy Puchar Hiszpanii, 6 razy Superpuchar Hiszpanii, 4 razy Ligę Mistrzów, 2 razy Superpuchar Europy i 2 razy Klubowe Mistrzostwo Świata. Do tego z Al Sadd dołożył mistrzostwo Kataru, Puchar Emira, Puchar Kataru oraz Superpuchar Kataru. Z reprezentacją Hiszpanii sięgnął po mistrzostwo świata i 2 razy po mistrzostwo Starego Kontynentu.

  1. Luka Modrić

Przez ostatnie dwie dekady na światowych boiskach oglądaliśmy wielu wybitnych pomocników. Być może dla niektórych Modric jest po prostu jednym z nich, ale to za nim stoi wspaniała historia. Wielu z nas wydaje się, że wszelkie konflikty zbrojne w Europie to odległe czasy II wojny światowej. Ale jeszcze całkiem niedawno krwawe walki toczyły się na Bałkanach.

W grudniu 1991 roku Luka Modrić jak każdego dnia, pasał bydło na wzgórzu blisko swojej posiadłości. Ostatni raz, gdyż w tym miejscu z zimną krwią został zamordowany przez nacjonalistów z Serbii, wspieranych przez armię jugosławiańską. Mowa o dziadku piłkarza, po którym ten otrzymał imię. Młody Luka miał wtedy 6 lat i wraz z rodziną musiał uciekać z rodzinnego domu do Zadaru. Choć właściwie nie było z czego, bo dom został spalony, a ojcu i matce Modrica zagrożono śmiercią.

To wspomnienia piłkarza, który do dziś zachwyca nas swoją grą. Dokładnie tego, któremu uśmiech nie schodzi z twarzy. Który jak nikt potrafi podnosić się po niepowodzeniach i być cichym liderem wielkiego Realu Madryt. To niesamowite, ale to właśnie charakter Luki zaprowadził go do miejsca, w którym jest do dzisiaj.

Właśnie w równie niespokojnym Zadarze w Chorwacji zaczęła się jego piłkarska droga. Następnie został wypatrzony przez Dinamo Zagrzeb. Był tak samo chudy i niepozorny jak dzisiaj, ale na szczęście byli trenerzy, którzy poznali się na jego talencie. A później już każdy z Was mniej więcej wie, jak rozwinęła się jego kariera.

Z Dinamem Luka Modrić zdobył 3 razy mistrzostwo Chorwacji, 2 razy Puchar i raz Superpuchar kraju. Największe sukcesy świętował z Realem Madryt – 2 tytuły mistrza Hiszpanii, jeden Puchar Króla, razy Superpuchar Hiszpanii i przede wszystkim 4 zwycięstwa w Lidze Mistrzów w ciągu 5 sezonów! Do tego 4 razy Superpuchar Europy i 4 razy Klubowe Mistrzostwo Świata.

Wielkim osiągnięciem było również poprowadzenie reprezentacji Chorwacji do wicemistrzostwa świata w 2018 roku. Luka Modrić miał wielki wkład w ten sukces. Przypomnijmy, że Chorwacja to kraj, który w 2020 roku liczył nieco ponad 4 miliony ludności...

Luka Modrić to spokojny, porządny i rodzinny gość. Jego agentką jest jego żona Vanja Bosnić, którą poznał, kiedy grał jeszcze w Dinamie. Mają troje dzieci – Ivana, Emę i Sofię. Obecnie wiedzie życie w Madrycie, będąc wciąż kluczową postacią Realu.

  1. Leo Messi

Wkraczamy w grono piłkarskich kosmitów. Zamykasz oczy i widzisz, jak w swoim, nieosiągalnym dla innych stylu, przemyka sobie po boisku między obrońcami. Ok, może nie będą to obrazki z ostatniego sezonu, ale wiadomo, że to klasyka gatunku. Definicja sportowego geniuszu i uosobienie talentu pierwszej wody.

Czy to najlepszy piłkarz w historii? Dla wielu pewnie tak, choć taka sama kilkumilionowa grupa wskaże na kolegę z miejsca nr 10 naszej listy. Jego rodacy także są podzieleni, choć w Argentynie drugim kandydatem do tego miana jest Diego Maradona. Wcześniej nie mieli wątpliwości, ale dyskusja zaczęła się i trwa odkąd Messi zaprezentował się na piłkarskich salonach w 2003 roku. W listopadzie Maradona odszedł z tego świata i rozstrzyganie tego sporu raczej nie ma już sensu. Aby pogodzić obie strony można stwierdzić, że obaj byli najlepsi w swoich epokach.

Leo Messi, zamiast kolekcjonować samochody i kobiety, robi to kolejnymi tytułami i rekordami (no dobra, aut też ma pewnie sporo, ale żonę jedną i tą samą). Wypisywanie, zwłaszcza tych indywidualnych, nie ma sensu, bo to kilka kart w piłkarskiej encyklopedii. Najwięcej goli dla jednego klubu, najlepszy strzelec La Liga, najwięcej goli w sezonie – to tylko niektóre z nich. 4 razy Złota Piłka FIFA, 2 razy Złota Piłka France Football, 6 razy Europejski Złoty But to znów jedynie najważniejsze nagrody w prywatnej gablocie magika z Rosario.

Dla wielu osób ikona swojego klubu. Myślisz FC Barcelona, mówisz Messi. Myślisz Messi, mówisz FC Barcelona. Ale to się może niedługo zmienić. Coś, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się nierealne, niedługo może stać się faktem. Jak potoczy się przyszłość Messiego? Dalej będzie przywdziewał trykot Blaugrany czy wybierze sobie szafkę w szatni Manchesteru City lub PSG? Tego dowiemy się po sezonie. Wiele zapewne zależy od wyników wyborów na prezydenta klubu, o których wspominaliśmy wcześniej.

Zobacz: Zwycięzcy Ligi Mistrzów.

Messi i Barcelona to 10 mistrzostw Hiszpanii, 6 razy Puchar Hiszpanii, 8 razy Superpuchar Hiszpanii, 4 razy Liga Mistrzów, 3 razy Superpuchar Europy i 3 razy Klubowe Mistrzostwa Świata. Leo i reprezentacja Argentyny to wicemistrzostwo świata, 3 razy wicemistrzostwo i raz trzecie miejsce w Copa America oraz mistrzostwo olimpijskie.

  1. Cristiano Ronaldo

Drugi z przybyszy spoza naszej planety. Jeśli nie najlepszy, co trudno obiektywnie ocenić przy porównaniu z Messim, to najbardziej pracowity piłkarz globu. Podtytuł jednej z jego biografii to Obsesja Doskonałości. Idealnie przedstawia jego charakter. Człowiek, który chyba nigdy nie doświadczył nasycenia. A już na pewno nie w piłce nożnej.

Jedyny jego cel, to być lepszym Ronaldo od tego z wczoraj. Kopie piłkę w tak charakterystyczny sposób, że rozpoznałbyś go obserwując sam cień. Na drugie imię ma determinacja. Nie odpuszcza, nie umie pogodzić się z porażką i w ogóle wypluj to słowo, kiedy o nim mówisz. Od lat tajemnice jego sukcesu starają się zglebić dziennikarze i autorzy z całego świata. Najbliżej prawdy jest chyba Guillem Balague, gdyż piłkarz bardzo nie chciał, by to właśnie jego książka nie ukazała się na rynku. Można śmiało stwierdzić, że Ronaldo wprowadził zupełnie inne podejście do futbolu. Podporządkował swoje życie prywatne piłce i ciągłemu rozwojowi. Wydaje się, że to jego jedyna prawdziwa miłość.

Messi zbiera indywidualne nagrody? Razem z CR7 musieliby zatrudnić stolarza na stałe. Ronaldo zdobył 4 Złote Piłki FIFA, jedną Złotą Piłkę France Football, był królem strzelców Premier League, 3 razy La Liga i 7 razy Ligi Mistrzów. Najskuteczniejszy piłkarz w historii reprezentacji Portugalii (101 goli), Realu Madryt (450 goli) i Ligi Mistrzów (129 goli). Potwór.

Według słynnego magazynu Forbes, w 2016 i 2017 był najlepiej zarabiającym sportowcem na świecie. Obserwując jego konta w mediach społecznościowych, da się zauważyć. Ale do wszystkiego doszedł sam tym swoim uporem, którego przez całe życie nie doświadczy większość ludzkości.

Z Manchesterem United Ronaldo zdobył 3 razy mistrzostwo Anglii, raz Puchar Anglii, raz Ligę Mistrzów i raz Klubowe Mistrzostwo Świata. Z Realem Madryt 2 tytułu mistrza Hiszpanii, 2 Puchary Króla, 2 Superpuchary Hiszpanii oraz 4 razy Ligę Mistrzów, 2 Superpuchary Europy i 3 razy Klubowe Mistrzostwo Świata. Z Juventusem Turyn 2 razy mistrzostwo Włoch i raz Superpuchar Włoch. Z reprezentacją Portugalii sięgnął po mistrzostwo i wicemistrzostwo Europy, a także wygrał z nią pierwszą edycję Ligi Narodów UEFA.

  1. Robert Lewandowski

Jeszcze kilka sezonów temu umieszczenie tu Lewego byłoby jednak naciągane. Na zasadzie, jak tu wcisnąć tego naszego, Polaka. Niby wygrywał Bundesligę z Borussią i Bayernem, niby ustawiał statuetki z armatą w całym pokoju, ale jednak ciągle byli bardziej utytułowani zawodnicy od niego. I my, Polacy, też już mieliśmy mętlik w głowie. To gdzie jest ten Lewandowski? Czy rzeczywiście zasługuje na miano legendy światowej piłki czy chcą tego jedynie przesłaniające nam obiektywizm narodowe kompleksy?

Dziś możemy już pozbyć się ich wszystkich i bez żadnych oporów dołączyć go do grona najwybitniejszych piłkarzy XXI wieku. I choć 2020 to był chwiejny rok, to Robert miał w tym czasie prawdziwe żniwa. A sukcesy z klubem podsumował kilkoma nagrodami indywidualnymi. Piłkarz Roku FIFA i UEFA, Najlepszy Napastnik UEFA, Piłkarz roku największych magazynów piłkarskich na świecie (The Guardian, FourFourTwo, AS), miejsce w Jedenastce Roku FIFA czy Piłkarz Sezonu Bundesligi.

Lewandowski równie duże uznanie budzi wśród kibiców, jak i rywali. Według danych tytuł Najlepszego Piłkarza Roku 2020 na gali Globe Soccer Awards zdobył...Cristiano Ronaldo. Jednak Portugalczyk wraz ze swoim agentem Jorge Mendesem (który jest także jednym ze współorganizatorów plebiscytu) zdecydowali, by zmienić werdykt i przyznać tytuł Robertowi. A jeśli CR7 oddaje komuś wyróżnienie, to ten ktoś musi być największym z przekozaków.

Z Ronaldo Robert ściga się również na podporządkowanie życia piłce nożnej. Z żoną Anną Lewandowską promują zdrową kuchnię i jeszcze zdrowszy styl życia. Choć wielu z nas byłoby trudno utrzymać taki reżim przez tydzień, to warto od Lewego wziąć coś dla siebie. Zwłaszcza, że to nie piłkarz z końca świata, a nasz kochany rodak.

Zobacz: Najpiękniejsze gole Roberta Lewandowskiego.

No właśnie, Argentyńczycy mają swoje dyskusje, a my swoje. Czy to najlepszy polski piłkarz w historii? Chyba możemy śmiało stwierdzić, że tak, choć wiemy, że w tym momencie Zbigniew Boniek kręci wąsem. Ale wiecie co? Oprócz sukcesów ważne jest również to, co można nimi przekazać. Robert podkreślał po triumfach klubowych i kolejnych wyróżnieniach, że chce pokazać jedno – Polak potrafi! Jako naród często dobrze radziliśmy sobie w trudnych czasach i niech to właśnie Lewy, a nie ten zasrany koronawirus, stanie się dla nas symbolem 2020 roku.

Z Borussią Dortmund Robert Lewandowski zdobył 2 mistrzostwa Niemiec i 2 wicemistrzostwa Niemiec, raz Puchar Niemiec i raz Superpuchar Niemiec. Z Bayernem Monachium 6 razy wygrał Bundesligę, 3 razy krajowy Puchar, 4 razy Superpuchar Niemiec oraz oczywiście sięgnął z nim po puchar Ligi Mistrzów i Superpuchar Europy. Z reprezentacją zagrał na Mundialu oraz 2 razy na mistrzostwach Europy, w 2016 roku dochodząc do ćwierćfinału rozgrywek. Jest rekordzistą kadry pod względem strzelonych goli (63) oraz występów (116).

2020 to był dziiwny rok, nie zapomnę go nigdy...

I to już wszyscy piłkarze naszej najlepszej jedenastki XXI wieku. Mamy nadzieję, ze dobrze bawiliście się, poznając kolejnych bohaterów. Macie inny pomysł na to zestawienie? Jeszcze raz zachęcamy do dyskusji. A tymczasem przyjmijcie najlepsze życzenia na 2021 rok od całej redakcji Spryciarza. Życzymy Wam zdrowia i sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym oraz samych trafionych typów!

Najlepsza jedenastka dekady według IFFHS

28 stycznia 2021 roku IFFHS (Międzynarodowa Federacja Historyków i Statystyków Futbolu) wybrała najlepszą jedenastkę dekady. Najlepsi piłkarze lat 2010-2020 to:

Manuel Neuer – Marcelo, Virgil van Dijk, Sergio Ramos, Philipp Lahm – Toni Kroos, Andres Iniesta, Luka Modrić – Cristiano Ronaldo, Robert Lewandowski, Lionel Messi.

Najlepszym trenerem lat 2010-2020 został Diego Simeone.

Utworzono dnia , ostatnia aktualizacja dnia , Achim.
Znalazłeś w tekście błąd lub zawarte informacje nie są aktualne? Napisz komentarz lub skontaktuj się z nami.


Skomentuj artykuł Najlepsza jedenastka XXI wieku [video]

Przy pisaniu każdego artykułu staramy się w jak najlepszy sposób przekazać wiedzę z danego obszaru zakładów bukmacherskich. Jest to niezwykle trudne zadanie, zachęcamy czytelników do uzupełnienia w komentarzach tematu artykułu "Najlepsza jedenastka XXI wieku [video]" swoimi doświadczeniami i wiedzą.

Możesz komentować bez zalogowania jako anonimowy gość.
Zaloguj się w serwisie aby mieć dostęp do odpowiedzi, móc edytować i usuwać swoje komentarze. Zalogowani użytkownicy nie muszą weryfikować się poprzez captcha. Nie masz konta? Zarejestruj się w 10 sekund.

Dodaj post Dodaj komentarz Jak wstawiać zdjęcia linki itp...

Oceń artykuł

Ocena 4,6/5 | 5 głosów
Powiększ pole

Artykuły

Przeczytaj też pozostałe artykuły z kategorii pordnika typera Świat zakładów bukmacherskich:

Nie znalazłeś poradnika bukmacherskiego, którego szukasz? Napisz nam o tym a postaramy się go przygotować!