Kto odejdzie z Barcelony?

Ocena 5/5 | 1 głos

Polityka transferowa Barcelony w ostatnim czasie jest… nie, inaczej sformułujemy to zdanie. Nie można opisać przecież czegoś, czego nie ma. „Duma Katalonii” regularnie dokonuje coraz dziwniejszych ruchów, co odbija się na wynikach drużyny, a także płynności finansowej klubu. Przez to na wylocie jest aż ośmiu piłkarzy.

Coraz dziwniejsze transfery do Barcelony

Antoine Griezmann, Philippe Coutinho, Ivan Rakitić, Arturo Vidal, Martin Braithwaite, Samuel Umtiti, Carles Alena i Neto. Ci zawodnicy według „Mundo Deportivo” oraz „Sport” mieliby latem odejść z „Blaugrany”. Mówimy tutaj o piłkarzu, na którego zarząd wydał 120 milionów euro (Griezmann), graczu za 145 mln euro (Coutinho), czy 28-letnim Duńczyku grającym wcześniej w Leganes, którego Barcelona koniecznie chciała i zakupiła finalnie za 18 mln, choć wart jest znacznie mniej. No i przede wszystkim nie pasuje do tej drużyny, ale to już inna sprawa. Na tej liście mógłby być jeszcze ściągnięty za 125 mln euro Ousmane Dembele, który notorycznie jest kontuzjowany, a jak już gra, to zazwyczaj zawodzi.

FC Barcelona dokonuje coraz dziwniejszych ruchów, a potem szybko stara się z nich wyplątać, choć robi to naprawdę niezgrabnie i nie zawsze skutecznie. Między innymi przez to – i również ogólne nieudolne działania – klub w tych trudnych czasach nie ma żadnej poduszki finansowej i tnie pensje swoich piłkarzy aż o 70 procent, na co rzecz jasna nie wszyscy mogą się zgodzić. Oczywiście każdy z graczy powinien sobie poradzić nawet w przypadku braku wypłaty do końca roku, ale nie o to chodzi. „Blaugrana” nawet przeciętnym zawodnikom płaci ogromne kwoty. I to stało się głównym problemem. Mimo wielkiej czystki w miejsce tych ośmiu graczy przyjdą kolejni, którzy również mogą okazać się niewypałami. Patrząc na ostatnie działania zarządu, szanse na to są naprawdę spore.

Barcelona już nie straszy przeciwników

To nie jest już tak wielki klub, jak kiedyś. W Lidze Mistrzów triumfowali po raz ostatni w sezonie 2014/15. Jasne, nadal mówimy o bardzo dobrej drużynie, ale takiej, która może powalczyć o mistrzostwo na krajowym podwórku, ale na arenie międzynarodowej już tak nie straszy. Dalecy jesteśmy od stwierdzenia, że przez te wszystkie działania Barcelona stanie się drugim Milanem czy następnym Manchesterem United i podzieli los tych drużyn, zmieniając się z potentata w ligowego średniaka z wyższej półki.

Chociaż kto wie, jak potoczą się losy tej ekipy, jeśli odejdzie z niej Lionel Messi, czyli zawodnik trzymający ten zespół przy życiu. Swoją drogą na Betfan, czyli u legalnego polskiego bukmachera możecie obstawić, czy w następnym sezonie nadal będzie grał dla Barcelony. Przez ostatnie konflikty z Erikiem Abidalem czy prezydentem klubu wcale nie jest to takie oczywiste.

Betfan

Utworzono dnia , ostatnia aktualizacja dnia , autor .
Znalazłeś w tekście błąd lub zawarte informacje nie są aktualne? Napisz komentarz lub skontaktuj się z nami.

STS baner