Czy Marcin Najman będzie walczyć?

Ocena 4/5 | 1 głos
Betfan bukmacher
zakłady na KSW | zakład Marcin Najman

Po ostatniej przegranej z Piotrem Piechowskim na gali Fame MMA 6 nadal nie wiadomo, jak przyszłość czeka Marcina Najmana. Czy to koniec jego kariery, czy jednak dojdzie do jeszcze jednej, pożegnalnej walki? W jego przypadku możliwe jest tak naprawdę wszystko. Niczego nie można być w 100% pewnym, mając do czynienia z „El Testosteronem”.

Najman decyzję podejmie w ciągu tygodnia

– Na dziś nie wiem, czy jeszcze wrócę na walkę pożegnalną, czy to był mój ostatni pojedynek. Myślę, że w ciągu tygodnia podejmę ostateczną decyzję. Jeżeli na tak to tylko z tym zarozumialcem Don Kasjo – napisał na swoim Facebooku Najman. On sam nie wie, czy warto jeszcze walczyć. 41-latek od dłuższego czasu jest już cieniem samego siebie. Dłużej śmiejemy się z jego udziałów w przeróżnych galach, niż on sam bierze w nich aktywny udział.

Tak naprawdę, pisząc to bez żadnej szydery, ciężko znaleźć zawodnika, z którym Najman by wygrał. Ostatni raz zwyciężył z Piotrem „Bonusem BGC” Witczakiem. Wcześniej przegrywał m.in. z Pawłem „Trybsonem” Trybałą czy Robertem Burneiką – od tego starcia minęło aż osiem lat, ale wydaje nam się, jakby to było przecież całkiem niedawno. A może zgłosić go jakoś do Wrestlingu? Tam czasami jest więcej komedii niż walk, nadałby się.

Najman wybitny częstochowianin

Zawodnik, który może nie miał przed sobą świetlanej przyszłości, ale przynajmniej zadatki na szanowanego boksera w Polsce (dwukrotny wicemistrz Polski juniorów w kick-boxingu), stał się pośmiewiskiem. Zamiast kolekcjonować tytuły, może pochwalić się jedynie trzykrotnym wygraniem plebiscytu na najpopularniejszego sportowca okręgu częstochowskiego. No cóż, gratulujemy tego, ale nie wydaje nam się, by był z tego jakoś szczególnie zadowolony.

W ciągu najbliższego tygodnia Najman ma zdecydować, czy jeszcze wróci. Jeśli tak, to tylko po to, by zmierzyć się z Kasjuszem „Don Kasjo” Życińskim, byłym amatorskim pięściarzem, który w FAME MMA stoczył jak na razie trzy walki i każdą z nich wygrał. Chociażby z uwagi na to „El Testosteron” – czy was też śmieszy ta ksywa biorąc pod uwagę te wszystkie porażki i szumną promocję swojej osoby? – miałby małe szanse na triumf. Zresztą w Betfan możecie obstawić, czy do końca tego roku będzie on jeszcze walczył. Analitycy legalnego polskiego bukmachera sądzą, że jego powrót jest niemal pewny.

Betfan

Utworzono dnia , ostatnia aktualizacja dnia , autor .
Znalazłeś w tekście błąd lub zawarte informacje nie są aktualne? Napisz komentarz lub skontaktuj się z nami.