Sezon tenisa ziemnego 2020 - podsumowanie

Ocena 3/5 | 2 głosy

Finały ATP World Tour jak co roku zakończyły sezon tenisa ziemnego. Choć na świecie rozgrywane są nadal turnieje rangi challenger i ITF, to najlepsi tenisiści świata odpoczywają po tym wyjątkowo nietypowym sezonie.

Przygotowaliśmy dla Was podsumowanie tego, co wydarzyło się w świecie tenisa w 2020 roku. Którzy tenisiści byli w tym sezonie najlepsi, którzy dobrze rokują na następny sezon oraz którzy zanotowali największy progres?

Zobaczcie, co może nas czekać w nadchodzącym sezonie i kto ma największe szanse na zdobycie wielkiego szlema.

Rok 2020 - sezon pandemiczny

Zarówno dla tenisistów jak i kibiców sezon 2020 z pewnością nie należał do wymarzonych. Pięciomiesięczna przerwa w rozgrywkach sprawiła, że po raz pierwszy od czasu II Wojny Światowej nie rozegrano Wimbledonu. Turniej Roland Garros został rozegrany niedługo po US Open, a turniej Western & Southern Open zamiast jak co roku w Cincinnati odbył się w Nowym Jorku. Przez pandemię covid-19 wiele turniejów nie odbyło się wcale, ale w ich miejsce rozegrano kilka nowych. Zawodnicy musieli przyzwyczaić się do gry bez kibiców oraz przestrzegania wszelkich możliwych restrykcji sanitarnych, na szczęście nie wpłynęło to na jakość rozgrywek, które mogliśmy śledzić na ekranach w domowym zaciszu.

Przed wznowieniem gier rankingowych odbyło się bardzo dużo turniejów pokazowych oraz rozgrywek o charakterze lokalnym. Mogliśmy oglądać eksperymentalne turnieje, w których Patrick Mouratoglou zaproponował całkiem nowe zasady liczenia punktów. Nie zabrakło kontrowersji wokół cyklu imprez pod nazwą Adria Tour, których jednym z organizatorów był Novak Djokovic. Lider rankingu dość swobodnie podszedł do tematu pandemii, uspokajając dziennikarzy na konferencjach prasowych, że sytuacja na Bałkanach jest o wiele mniej dramatyczna niż w innych częściach świata. Niestety okazało się, że Djokovic nie tylko sam złapał wirusa ale udało mu się też zarazić kilku tenisistów. Jednym z nich był Grigor Dimitrov, który chorobę przeszedł dość poważnie, a osłabienie organizmu miało później wyraźny wpływ na spadek jakości jego gry.

Sezon 2020 - sukcesy Polaków

Największym sukcesem 2020 roku, który na długo pozostanie w pamięci polskich kibiców był oczywiście tryumf Igi Świątek w Roland Garros. Przyćmił on nieco osiągnięcia innych polskich reprezentantów, którym z pewnością daleko do zwycięstwa turnieju wielkoszlemowym, ale dla porządku warto przypomnieć także inne sukcesy. Najlepszy polski tenisista Hubert Hurkacz nie najlepiej odnalazł się po wznowieniu rozgrywek. Mimo iż w singlu radził sobie słabiej niż w sezonie 2019, to świetnie zaprezentował się w turnieju deblowym ATP Masters w Paryżu, gdzie w parze z Felixem Augerem-Aliassime sprawili sporą niespodziankę pokonując m.in. parę Kubot / Melo, a w finale duet Pavic / Soares.

Na poziomie lokalnym Mistrzostwa Polski pozwoliły wielu naszym mniej znanym tenisistom i tenisistkom rywalizować z czołowymi graczami kraju. Mistrzem Polski został Kacper Żuk, który wygrał później także trzy turnieje rangi Futures, co łącznie dało mu pięć wygranych turniejów w całym sezonie. Zwyciężczyni Mistrzostw Polski, Magdalena Fręch może z kolei pochwalić się trzema wygranymi turniejami niższej rangi. Pozostaje mieć nadzieję, że te sukcesy dadzą początek kolejnym, już w imprezach cyklu ATP i WTA, a w sezonie 2021 będziemy mogli podziwiać nie tylko Igę Świątek.

Novak Djokovic wciąż numerem jeden

Novak Djokovic, który na fotelu lidera rankingu ATP rozsiadł się już na dobre i wiele wskazuje na to, że już w przyszłym roku ma szansę pobić rekord Rogera Federera wynoszący 310 tygodni. Pod koniec października Serb powiedział w jednym z wywiadów, że przed kolejnymi tygodniami i latami na 1. miejscu w rankingu mogą powstrzymać go tylko dwie rzeczy: zdrowie i Rafael Nadal. Mimo iż Djokovic cieszy się dobrym zdrowiem, to druga część sezonu 2020 pokazała wyraźnie, że nie tylko Nadal może być zagrożeniem dla Novaka.

Po incydencie na tegorocznej edycji US Open, kiedy to w meczu z Pablo Careno-Bustą Djokovic trafił piłką sędzię liniową i został zdyskwalifikowany, wielu twierdziło, że przeszkodą na drodze do dalszych sukcesów może być on sam. Jednak o ile wybuchowy temperament Serba być może da się okiełznać, o tyle na horyzoncie pojawiły się nowe zagrożenia dla jego pozycji najlepszego tenisisty świata. Co ciekawe, aż trzy z nich mają swoje źródła w Rosji.

Daniil Medvedev najlepszy w finałach 2020

Daniil Medvedev 2020

Bilans wygranych meczów w przypadku Daniila Medvedeva nie wygląda aż tak imponująco jak w sezonie 2019, ale zwycięstwo w paryskim Mastersie oraz w Nitto ATP Finals, gdzie wygrał wszystkie mecze pokonując czołówkę światowego tenisa, a także półfinał US Open, potwierdzają, że Rosjanin nie tylko nadal jest w świetnej formie ale nic nie wskazuje na to aby w przyszłym roku miało być inaczej.

Medvedev po wygraniu imprezy finałowej ATP odważnie oświadczył, że już niedługo zarówno on jak i Dominic Thiem mogą nie tylko częściej pokonywać tenisistów z tzw. Wielkiej Trójki, co przecież udowodnili w tym roku, ale także z czasem zastąpić ich w roli faworytów i zdobywców wszystkich ważnych tytułów. Zdaniem Medvedeva tenisiści tacy jak Federer, Nadal i Djokovic przyciągnęli do tenisa tak wielu fanów, że kiedy przestaną grać, rolą młodych tenisistów będzie utrzymanie widowni poprzez coraz lepszą grę na najwyższym poziomie. Zwycięstwo w Nitto ATP Finals jest jak dotąd największym sukcesem Medvedeva, ale tryumf w imprezie wielkoszlemowej może być kwestią czasu.

(Najlepsze akcje finału Nitto ATP Finals 2020 - Dominic Thiem v Daniil Medvedev)

Dominic Thiem zdobywa pierwszy tytuł wielkoszlemowy

Austriacki tenisista, któremu eksperci przewidywali wielkoszlemowy sukces na kortach ziemnych będących jego ulubioną nawierzchnią, zaskoczył wszystkich zdobywając pierwszy w życiu tytuł tej rangi na kortach twardych w US Open. Dominic Thiem znalazł się także w finale Australian Open, ale tam lepszy okazał się Novak Djokovic. Trudno powiedzieć na ile zawirowania w turniejowym kalendarzu wpłynęły na to, że tenisista grający świetnie na ceglanej mączce odpadł z French Open w ćwierćfinale, a na ile sprawiła to świetna gra Diego Schwartzmana, ale z pewnością współpraca z chilijskim trenerem Nicolasem Massu przynosi coraz lepsze rezultaty. W finałach ATP Thiem pokonał Nadala i Djokovica i niewykluczone, że w przyszłym sezonie jeszcze nie raz stanie im na drodze do zwycięstwa. Austriak zakończył sezon 2020 na trzecim miejscu w rankingu ATP i wiele wskazuje na to, że w przyszłym sezonie może okazać się groźny nie tylko na kortach ziemnych.

Najlepszy sezon Andreya Rubleva

Kolejnym tenisistą, który świetnie poradził sobie zarówno na kortach twardych jak i ziemnych jest 23-letni Rosjanin Andrey Rublev. Kiedy spojrzy się na listę pięciu wygranych turniejów rangi ATP (Doha, Adelaide, Hamburg, St. Petersburg, Wiedeń) oraz dwa ćwierćfinały imprez wielkoszlemowych, aż trudno uwierzyć, że jeszcze dwa lata temu Rublev borykał się z poważną kontuzją oraz walczył z depresją.

Mimo iż w finałach ATP Rosjaninowi zabrakło nieco energii i udało mu się wygrać zaledwie jeden mecz w fazie grupowej (co ciekawe, pokonał w nim finalistę imprezy – Dominika Thiema), to sezon zakończył na najwyższym jak dotąd 8. miejscu w rankingu ATP. Świetnie serwujący i agresywnie grający Rublev prawdopodobnie na dłużej zagości w czołowej dziesiątce najlepszych tenisistów świata.

Alexander Zverev z nowym trenerem

Rówieśnikiem Rubleva i kolejnym tenisistą rosyjskiego pochodzenia jest urodzony w Hamburgu Alexander Zverev. Tenisista w drugiej części sezonu zagrał w trzech finałach z rzędu, wygrywając dwa (oba w niemieckiej Kolonii), dotarł do półfinału Australian Open, w którym zatrzymał go Thiem i finału US Open, gdzie ponownie Austriak okazał się lepszy. Od czasu nawiązania współpracy z Davidem Ferrerem gra Zvereva bardzo się zmieniła. I nie tyle chodzi tu o jakość serwisu czy zagrań kończących, co o większą dojrzałość i odporność psychiczną na korcie.

Wygląda na to, że Zverev zrozumiał, że kluczem do sukcesu w tenisie jest przede wszystkim silna sfera mentalna a nie łamanie rakiet po nieudanych zagraniach. Tenisista zmagał się ostatnio z wieloma problemami natury prywatnej, które o wiele bardziej zainteresowały portale plotkarskie niż media sportowe, ale w końcówce sezonu pokazał, że potrafi oddzielić je od pracy. Nie jest to może jeszcze zawodnik gotowy by wygrywać turnieje wielkoszlemowe, ale jeśli współpraca z hiszpańskim trenerem będzie wyglądała tak dobrze jak dotychczas, to Zverev nie powinien mieć problemów aby utrzymać się w najlepszej dziesiątce światowego rankingu.

Jannik Sinner – młody talent włoskiego tenisa

Jannik Sinner 2020

O 19-letnik Janniku Sinnerze było już głośno w ubiegłym roku, kiedy to Włoch wygrał turniej Next Gen ATP Finals, trzy turnieje rangi challenger i dwa rangi futures. W tym roku regularnie rywalizował w cyklu imprez ATP i mimo iż bilans wygranych meczów nie wygląda aż tak imponująco jak rok temu, to warto podkreślić pierwsze zwycięstwo w turnieju ATP 250 w Sofii, ćwierćfinał w Roland Garros oraz półfinał w Kolonii. Jeśli dodamy do tego błyskawiczny awans w rankingu ATP (Sinner zajmuje aktualnie miejsce 37, podczas gdy jeszcze dwa lata temu był w szóstej setce), to możemy śmiało powiedzieć, że Włosi mają kolejnego dobrze rokującego gracza.

Simona Halep i Sofia Kenin wciąż w dobrej formie

Oprócz sukcesu Igi Świątek, która po wielkoszlemowym tryumfie  zajmuje obecnie 17. miejsce w rankingu WTA w kobiecym tenisie formę z ubiegłego roku utrzymała Sofia Kenin. Amerykanka, w której kibice chcieliby widzieć następczynię Sereny Williams, wygrała w tym roku pierwszy turniej wielkoszlemowy Australian Open i zagrała w finale Roland Garros. Do tego wygrany turniej w Lyon, co przy dość krótkim sezonie i małej liczbie występów w turniejach rankingowych daje bardzo dobry wynik.

Simona Halep udowodniła, że wciąż doskonale radzi sobie zarówno na kortach ziemnych (wygrane turnieje w Pradze i Rzymie) jak i twardych (zwycięstwo w Dubaju). Mimo kiepskich wspomnień związanych z tegorocznym French Open, gdzie w czwartej rundzie w meczu z Igą Świątek udało jej się ugrać zaledwie trzy gemy, tenisistka zakończyła sezon na drugim miejscu w rankingu WTA z bilansem 23/3.

Na kogo opłacało się stawiać w sezonie 2020?

Okazuje się, że w sezonie 2020 typerzy tenisa ziemnego mogli najwięcej zyskać obstawiając rozgrywki WTA, przez wielu uważane za najbardziej chaotyczne i nieprzewidywalne. W pierwszej trójce betting rankingu znajdują się aż trzy panie. Najbardziej widoczna w rozgrywkach kobiet stała się w tym sezonie argentyńska tenisistka Nadia Podoroska. 23-latka wygrała 3 turnieje rangi ITF, ale w cyklu WTA wyraźnie pokazała, że już niedługo może zacząć osiągać dużo większe sukcesy. Podoroska zagrała w trzech półfinałach (w tym półfinał Roland Garros) i zakończyła sezon z bilansem 45/8 awansując w ciągu roku o ponad 200 miejsc w rankingu. Obecnie zajmuje pozycję 47. Obstawiając wszystkie mecze Podoroskiej jako faworytki kwotą 100 zł oraz wszystkie mecze jako underdoga kwotą 50 zł, można było wzbogacić się na koniec sezonu o ponad 1500 zł.

Drugie miejsce w betting rankingu zajęła 21-letnia Anastasia Nefedova, która rozegrała w sezonie aż 183 mecze. Tenisistka brała udział praktycznie we wszystkich rozgrywkach nierankingowych organizowanych w USA, grając często po dwa mecze dziennie przez kilka dni z rzędu. Bilans zwycięstw i porażek przy takiej intensywności gry wygląda bardzo imponująco – 137/46. Obstawiając wszystkie mecze Nefedovej według podanego wyżej schematu uzyskalibyśmy profit nieco ponad 1400 zł.

Trzecia w betting rankingu znalazła się Renata Zarazua, 23-letnia tenisistka z Meksyku, która równie niestrudzenie walczyła w amerykańskich turniejach nierankingowych. 103 rozgrane i bilans 82/21 przełożyły się także na całkiem przyzwoite rezultaty w imprezach cyklu ITF i WTA. Obstawiający wszystkie jej mecze w sezonie mogli na koniec roku wzbogacić się o około 1200 zł.

Przewidywania na sezon 2021

Na stronie ATP jest dostępny kalendarz wszystkich zaplanowanych turniejów, ale o jego ostatecznym kształcie organizatorzy będą najprawdopodobniej decydować na bieżąco, uwzględniając aktualną sytuację epidemiczną. Nie wiadomo również kiedy na stadiony powróci publiczność. Wiele wskazuje na to, że styczniowy Australian Open 2021 rozpocznie się wyjątkowo 1 lutego. Najpóźniej od 7 stycznia wszyscy zawodnicy mieliby zostać poddani dwutygodniowej kwarantannie. Trwają jeszcze negocjacje z rządem stanu Wiktoria na temat tego, czy w czasie kwarantanny zawodnicy będą mogli w ogóle trenować. Na temat tej niecodziennej sytuacji wypowiedział się australijski tenisista John Millman. Według niego brak możliwości treningów może sprawić, że na turniej nie przyjedzie większość czołowych zawodników.

Początek sezonu to gra na kortach twardych, więc z pewnością warto będzie śledzić poczynania tenisistów wspomnianych w tym artykule. Każdy z nich świetnie radzi sobie na tej nawierzchni więc już od początku sezonu mamy nadzieję na zaciętą rywalizację.

O wszystkich istotnych zmianach w kalendarzu rozgrywek, turniejach oraz związanych z nimi promocjach bukmacherskich będziemy Was informować. Zaglądajcie na nasz portal i do zobaczenia na kortach w Melbourne już w styczniu!

zdjęcia atptour.com

Utworzono dnia , ostatnia aktualizacja dnia , Przemek_K.
Znalazłeś w tekście błąd lub zawarte informacje nie są aktualne? Napisz komentarz lub skontaktuj się z nami.


Skomentuj aktualność Sezon tenisa ziemnego 2020 - podsumowanie

Masz pytania do tego wpisu? Skorzystałeś z bonusu lub dowiedziałeś się czegoś ciekawego? Masz uwagi? Napisz, poprawimy.
Podobał się aktualność? Wystaw ocenę i daj nam feedback. Podziel się linkiem ze znajomym.

Możesz komentować bez zalogowania jako anonimowy gość.
Zaloguj się w serwisie aby mieć dostęp do odpowiedzi, móc edytować i usuwać swoje komentarze. Zalogowani użytkownicy nie muszą weryfikować się poprzez captcha. Nie masz konta? Zarejestruj się w 10 sekund.

Dodaj post Dodaj komentarz Jak wstawiać zdjęcia linki itp...

Oceń aktualność

Ocena 3/5 | 2 głosy
Powiększ pole
Fortuna baner
Fortuna baner